niedziela, 30 marca 2014

Stripes & Roses

Za oknem piękna wiosna, prawda? Zakwitły już pierwsze kwiaty, także u mnie na paznokciach czuć wiosną. Tym razem postanowiłam wypróbować tasiemki do zdobień. Praca z nimi jest przyjemna, choć na początek trochę mi zajęło zanim rozmieściłam je równomiernie na paznokciach. Nie mniej jednak jestem zadowolona z zakupu :) Do pasków dodałam kilka różyczek i tak powstało dzisiejsze zdobienie.





Całość pokryłam topem matującym, chociaż w wersji błyszczącej zdobienie również prezentuje się nieźle. Technika zdobienia z tasiemkami spodobała mi się i chciałabym wypróbować na swoich paznokciach również inne paskowe wzory.

I jak Wam się podoba?

Buziaki,
Hinata

piątek, 28 marca 2014

Lakier Allepaznokcie nr 62 czerń z iskrzącymi drobinkami

Witam bardzo wiosennie :)
Pogoda u mnie jest piękna, aż chce się korzystać. Dzisiaj trochę na przekór wiosennej aurze mam dla Was swatche czarnego lakieru w stylu indie z Allepaznokcie. Być może nie wpisuje się w wiosenny klimat, ale jest dosyć ciekawy.


Kupiłam go w sklepie Allepaznokcie w cenie 6,90zł/16ml, czyli cena jest bardzo przystępna :)
Lakier składa się z żelkowej, półprzezroczystej czarnej bazy z mnóstwem zatopionych drobinek. Mamy tutaj białe heksy, srebrne kwadraciki, srebrne nitki i srebrny opalizujący wielotonowo brokat.


 
Lakier jest dosyć rzadki i niestety krycie jest bardzo słabe, nie obejdzie się bez ciemnej bazy pod spodem. Tutaj na zdjęciach widzicie dwie warstwy lakieru na jednej warstwie czarnej bazy.
W lakierze drobinek jest sporo. Te mniejsze rozkładają się bardzo równomiernie, tym większym trochę pomogłam. Chciałam mieć gęsto rozłożone drobinki, więc nałożyłam dwie dosyć grube warstwy. Całość pokryłam jedną warstwą Insta Dri od SH i wbrew moim obawom wszystko ładnie i szybko wyschło.
Top jest tutaj raczej konieczny, ponieważ bez niego drobinki trochę odstają.


Moim zdaniem lakier jest mega elegancki i nadaje się z powodzeniem na bardziej lub mniej formalne imprezy a także dla tych, które lubią mocniejszy efekt na co dzień. Może być fajnym pomysłem na szybkie i efektowne mani. Spodobał mi się na tyle, że chyba się skuszę na inne lakiery z tej serii. Kusi mnie szczególnie błękit, zieleń i róż. Wariantów jest kilka i jestem bardzo ciekawa jak wyglądają na paznokciach :)
Jak Wam się spodobał ten efekt? Nosiłybyście takie mani na co dzień czy raczej tylko na specjalne okazje?

Buziaki,
Hinata

czwartek, 27 marca 2014

Haul i wrażenia z zakupów w stacjonarnym sklepie Allepaznokcie

U mnie w mieścinie niestety nie ma hurtowni paznokciowej z prawdziwego zdarzenia. To znaczy są dwie. "Fajne paznokcie" (dystrybutor Allepaznokcie), gdzie raczej nie można sobie przyjść pooglądać, tylko trzeba zamawiać przez internet i można odebrać na miejscu. Kilka razy zamawiałam tam różne rzeczy, ale czasem jak nie mają produktu na magazynie trzeba poczekać kilka dni, a ceny niektórych produktów są trochę zawyżone (nie wszystkich, ale jednak).
Druga jest niby profesjonalna, czyli w praktyce produkty są takie jak wszędzie, wybór skromny i jest zwyczajnie drogo.
Jestem sroczką, uwielbiam oglądać i macać coś co chcę kupić, za to nie znoszę czekać a już tym bardziej przepłacać. Wymyśliłam więc, że pojadę do sklepu stacjonarnego Allepaznokcie w Łodzi (dla zainteresowanych Piotrkowska 270).
Mieszkam co prawda w mieście sąsiednim, ale akurat sklep jest na drugim końcu Łodzi, więc kawałek drogi jest. Powiem Wam, że nie żałuję :)

Sklep jest dobrze wyposażony i obsługa bardzo miła. Gwarantuję, że można dostać oczopląsu od tylu kuszących ozdób, lakierów itp. Część produktów np. lakiery samemu bierze się z półeczki do koszyczka, część podaje pracownik. Obsługa jest rewelacyjna, pani była niesamowicie cierpliwa, gdy wybierałam, pokazywała mi wszystko co chciałam. Jeśli danej rzeczy nie było akurat 'na sklepie' poszła po więcej do magazynu.

 Pochwalę się Wam, co wybrałam :)



Zaopatrzyłam się w nowe lakiery. Trzy szybkoschnące ntn 2,49 zł/szt. i czarny z różnego rodzaju drobinkami 6,90 zł/szt.


Wreszcie upolowałam ćwieki! Nie były drogie (2,90 zł/ 50 szt.), więc obłowiłam się w aż 6 różnych rodzajów.


Wreszcie kupiłam sobie zestaw pędzelków. Wydają się być całkiem niezłej jakości. Oczywiście jeden będę musiała odpowiednio przyciąć, ale niestety jeszcze nie spotkałam się z odpowiednio cieniutkim pędzelkiem. Zestaw kosztował 12,90 zł.


No i wreszcie ja też mam tasiemki do zdobień! Wzięłam na zapas, od razu 4 rolki ;)
Gratis otrzymałam dwie torebeczki ozdób. Wybór był średni niestety, starałam się wziąć te najbardziej płaskie, żebym mogła je wykorzystać pod topem.

Myślę, że wrócę tam nie raz. Jest mnóstwo rzeczy, które chciałabym kupić, maja niezły asortyment również kosmetyków i akcesoriów do włosów. Powiem Wam, że mam do firmy mały sentyment, bo pamiętam jeszcze jak siedziba była w małym mieszkaniu w bloku, jak odmierzali brokat łyżeczką do słoiczków :D

Lubicie produkty tej marki? Co byście od nich poleciły?

Buziaki,
Hinata

środa, 26 marca 2014

Pastelowy mix kwiatowo-piaskowy

Witajcie Kochane!
Dawno nie pojawił się post, za co przepraszam Was bardzo. Jestem ostatnio mocno poruszona szukaniem pracy i stąd opóźnienia. Dzisiaj nadrabiam zaległości i mam dla Was kolejne zdobienie, które nosiłam już jakiś czas temu. Nie należy do najbardziej udanych, ale ma w sobie sporo lekkości i dziewczęcości, prawda?




Do wykonania zdobienia użyłam:


- Lovely Snow Dust nr 1
- Essie My Better Half
- Essie Using My Maiden Name
- Essie No Baggage Please
- Golden Rose Selective 04 Milky Way

I jak Wam się podoba ten pastelowy mix?

Szykuję nową zakładkę na blogu pełną inspiracji ;) Co Wy na to?

Buziaki,
Hinata

czwartek, 20 marca 2014

Pastel blue ikat nails

Hej :)
Dzisiaj przedstawiam Wam moje pierwsze zdobienie metodą ikat nails, która już od jakiegoś czasu kusiła, by ją wypróbować. Właściwie do jego wykonania natchnęła mnie Patrycja, której ikaty możecie zobaczyć <tutaj>.
Wiecie, co mi się najbardziej podoba w tych zdobieniach? Pięknie optycznie wydłużają płytkę paznokcia i mocno rzucają się w oczy. Same zobaczcie ;)



Zdobienie wykonałam sondami oraz cieniutkim pędzelkiem. Wcale nie było aż tak ciężko, jak przypuszczałam.


Użyłam lakierów:
czerń - Deborah Lippmann Fade to Black
biel - Golden Rose Selective 04 Milky Way
błękit - Kinetics Sugar Blue
brzoskwinia - Essence 04 Dear Peach! z edycji limitowanej Love Letters


Jako bazy użyłam pierwszy raz błękitu Kinetics i powiem Wam, że warto w niego zainwestować, bo kolor jest cudny, a lakier nakłada się bezproblemowo, kryje przy 2 cienkich warstwach, jak na taki odcień praktycznie nie smuży i schnie bardzo przyzwoicie. Aalimkaa miałaś rację, jest cudowny :) Jak tylko wpadnę do Hebe to z pewnością dokupię mu kolegę, żeby nie czuł się samotny.

Jak Wam się spodobała moja wersja ikat nails? Podoba się Wam ten styl, czy raczej nie?

Buziaki,
Hinata

wtorek, 18 marca 2014

Truskawkowy koktajl - piasek Essence 182 hello rosy

Wczoraj przyjechała do mnie przyjaciółka i wyciągnęła mnie na zakupy do Hebe. Mnie 2 razy nie trzeba namawiać do wizyty w drogerii :) Nie byłabym sobą, gdybym nie przywiozła ze sobą jakiegoś lakieru. Zdecydowałam się na dwa, w tym nowy piasek od Essence hello rosy. Byłam bardzo ciekawa jak będzie prezentował się na paznokciach, więc wczoraj wieczorem przystąpiłam do malowania.



Hello rosy kojarzy mi się z koktajlem truskawkowym. Jest to ciepły odcień przybrudzonego różu, takiej róży herbacianej z dodatkiem czerwonego brokatu. Struktura jest piaskowa.


Wolałabym jednak, żeby odcień był nieco chłodniejszy, na początek po pomalowaniu byłam raczej na nie, ale im dłużej go noszę, tym bardziej się do niego przekonuję ;)
Odcień z pewnością jest bardzo dziewczęcy i delikatny. Myślę, że jest na tyle stonowany, że nada się nawet na formalne okazje. Brokat nie rzuca się bardzo w oczy.


Jeśli chodzi o samą aplikację, to zadowalające krycie uzyskałam po dwóch warstwach. Pędzelek jest grubszy i dosyć wygodny. Lakier jest dosyć gęsty, ale aplikuje się raczej przyjemnie. Minusem jest czas schnięcia - jest długi, lakier długo jest plastyczny i pełen efekt piasku uzyskałam dopiero po dłuższym czasie.

I jak Wam się podoba hello rosy? Wpadł Wam w oko?

Buziaki,
Hinata

niedziela, 16 marca 2014

Ja też mam Helmera, czyli jak mieszkają moje lakiery :)

Hej Kochane :)
Już jakiś czas temu chwaliłam się, że w sobotę jadę po Helmera i faktycznie wczoraj udało mi się go upolować. Zgarnęłam ostatnią sztukę w kolorze białym, który marzył mi się od dawna. Wczorajszy dzień można bez wątpienia nazwać helmerowym, bo pierwszą połowę spędziłam w Ikei, a drugą na składaniu mojego nowego mebla i przeprowadzce lakierów do szuflad.

Ta-dam! :D


Jestem z siebie dumna, bo pierwszy raz składałam sama mebel i poszło mi całkiem nieźle. A teraz pokażę Wam, jak zagospodarowałam szufladki ;)


Szuflada pierwsza: lakiery ciężko dostępne i droższe, a także czerń i biel, bo tych często używam do wszelkich zdobień.


 Szuflada druga: dziwolągi, czyli wszelkie topy z bajerami, piaski, srebrne i złote lakiery.


Szuflada trzecia: niebieskie, granatowe, zielone, żółte i fioletowe.


Szuflada czwarta: nudowe, różowe, czerwone, pomarańczowe, bordowe i brązy.


Szuflada piąta: mój zestaw farbek akrylowych (zapakowany do przybornika na narzędzia) wraz z akcesoriami typu paletka i kubeczek na wodę i komplet sondek.


Szuflada szósta: bzdetki, czyli gąbeczki, zmywacze, zapasowe pilniki, kuleczki do lakierów itp.


A tak prezentuje się koleżka w całej okazałości.


Wczoraj przy okazji wizyty w Biedronce skusiłam się na dwa plastikowe przyborniki (po około 10 zł każdy!), które stoją sobie na górze Helmera.



Pierwszy mieści waciki, patyczki, zmywacz i akcesoria do skórek.


W drugim ustawiłam wszystkie topy, odżywki, pilniczki, kilka pędzelków. Zostało mi trochę miejsca, więc umieściłam tam też pastelowe, wąskie buteleczki lakierów, które się tam zmieściły ;)

Powiem Wam szczerze, że nigdy jeszcze chyba nie miałam takiego porządku w swoich lakierach i przyborach.

A jak mieszkają Wasze lakiery? Też skusiłyście się na kultowego już wśród lakieromaniaczek Helmera?

Pogoda jest strasznie paskudna, więc zawijam się pod kocyk pić herbatkę i czytać książkę.  Życzę Wam miłego niedzielnego wieczora :*

Buziaki,
Hinata

czwartek, 13 marca 2014

Fuchsia Power & Leopard Prints

Hej :)
Jak wiecie byłam zmuszona skrócić paznokcie :( Nie przepadam za noszeniem takich krótkich, ale cóż, mus to mus. Jak widzicie moja płytka jest malutka i mimo tego, że wolny brzeg wystaje za opuszek paznokcie wydają się mega krótkie.
Nie mniej jednak nie przestaję malować i cały czas będą pojawiały się notki ze swatchami i wzorkami.Postaram się skorzystać z okazji i pokazać Wam trochę wzorków, które prezentują się całkiem fajnie na króciakach. Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko ;)

Dziś na paznokciach wylądował Sally Hansen 320 Fuchsia Power, który otrzymałam od mojego TŻ na dzień kobiet. Żeby nie było nudno postanowiłam na dwóch paznokciach namalować panterkę. Wstyd się przyznać, ale to moja pierwsza panterka w życiu, także proszę o wyrozumiałość :P






Lakiery, których użyłam:

Fiolet - Essie Using My Maiden Name (miniaturka z kolekcji ślubnej)
Czerń - Deborah Lippmann Fade To Black
Róż - Sally Hansen Xtreme Wear 320 Fuchsia Power 
Biel - Golden Rose Selective 04 Milky Way

Wydaje mi się, że jest to całkiem przyjemna propozycja dla krótkich i drobnych paznokci a przy tym kompozycja całkiem energetyczna i bardzo pozytywna ;)

Jak Wam się podoba ta panterka? Chcecie więcej zdobień na krótkich paznokciach?

Buziaki,
Hinata

wtorek, 11 marca 2014

Tourquoise Aztec Prints

Hej dziewczyny :)
Dziś naoglądałam się Waszych postów z relacjami z targów i strasznie żałuję, że nie pojechałam :( Następnym razem odłożę kasę i z pewnością odhaczę się na liście blogerek na targach ;)
Tym czasem mam dla Was etniczne zdobienie wykonane farbką akrylową. Sam wzór to nic skomplikowanego (wiem, jest nawet lekko krzywy), ale przyznam, że połączenie ciemnego fioletu Golden Rose Fantastic Color 198 i turkusu Bellapierre Aqua Teal urzekło mnie kompletnie. Spójrzcie:




Co do samych lakierów to z Bellapierre jestem zadowolona. Lakier pięknie kryje i jego trwałość jest bardzo dobra. Niestety ten odcień Fantastic Color nie do końca mi odpowiada. Niestety nie kryje zbyt dobrze i potrzeba 3 warstw. Jest to dziwne, bo posiadam czarny z tej serii, który kryje przy dwóch cienkich warstwach i schnie szybciej niż fioletowy krewniak :/ Niestety jak to GR kolor kolorowi nierówny.

P.S.
Ostatnio skróciłam włosy i paznokcie. Oczywiście zgodnie z Waszymi prośbami niebawem (jak zrobię foto) pokażę Wam nową fryzurę, zdradzę tylko, że jestem zadowolona :) Paznokcie też niestety musiałam obciąć na krótko. No nic, odrosną i mam nadzieję, że póki co nie macie nic przeciwko oglądaniu moich króciaków ;)

Buziaki,
Hinata

poniedziałek, 10 marca 2014

Sally Hansen 340 Mint Sorbet - swatches

Hej Kochane :)
Dziś kolejna porcja swatchy. Tym razem na tapecie piękna, dosyć oryginalna miętka od Sally Hansen - 340 Mint Sorbet. Idealna na wiosnę :)

Jest to lakier, który chodził za mną od dawna i kupowałam go dwa razy. Dlaczego? Bo pierwszy egzemplarz po przyniesieniu do domu okazał się nie mieć pędzelka :D Następnego dnia na szczęście mi go wymienili w Rossmannie i wreszcie mogłam się nim cieszyć.

Kolor jest dosyć ciekawy, bo mięta jest jaśniutka i praktycznie pozbawiona niebieskich tonów. Jest raczej bardzo rozbieloną zielenią. Spójrzcie same:




Na zdjęciach dwie warstwy lakieru. Cała seria ma świetne, średnio szerokie pędzelki, malowanie jest bezproblemowe. Wysycha raczej szybko. Co do trwałości, to u mnie cała seria szału nie robi, trwałość około 3 dni, czyli w normie.

Dla mnie odcień mięty idealny, takiego brakowało w moich zbiorach. Jest rewelacyjny na lato i pod wszelkie zdobienia. No po prostu strasznie się cieszę, że go dopadłam :D

Podoba się Wam ta mięta? A może macie inną ulubioną?

Buziaki,
Hinata

piątek, 7 marca 2014

Barielle Night Moves - swatches

Hej :)
Dziś kolejne swatche, tym razem srebra z całą masą shimmeru. Mowa tutaj o lakierze Barielle Night Moves, który kupiłam w zestawie Diamonds Are Forever w TK Maxx.
Wiecie za co uwielbiam Barielle? Za bardzo dobre krycie i szybkie schnięcie. Lakiery naprawdę są bardzo dobrej jakości. Posiadam 5 sztuk w odcieniach szarości i srebra, ale jeśli kiedyś trafię na nie w TK Maxx to z pewnością kupię sobie inne kolory.




Na zdjęciach widać dwie warstwy Barielle bez topu ani bazy. Lakier nieźle się nakładał, choć konsystencję ma dość rzadką i trzeba uważać, by nie zalać skórek. Pędzelek jest cienki.

Schnie szybko i pięknie iskrzy w świetle.
Odcień srebra jest bardzo jasny, mniej stalowy. Przypadł mi do gustu i chętnie zmaluję z nim jakiś miks ;)

Znacie lakiery Barielle? Lubicie?

Buziaki,
Hinata

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Nie zgadzam się na kopiowanie i jakiekolwiek wykorzystywanie treści mojego bloga oraz zdjęć bez mojej wiedzy i zgody. Stanowią one moją własność, a kradzież własności intelektualnej jest karalna!