piątek, 21 grudnia 2012

Odżywka do włosów wzmacniająca Joanna z Apteczki Babuni - recenzja

Witajcie!
Dzisiaj recenzja odżywki, której ostatnio regularnie używam i już mi się kończy.

Dostępność i cena:
Można ją spotkać w wielu sklepach, m.in. w Rossmannie, cena to ok. 6 zł/ 300g.

Opis producenta:

Odżywka wzmacniająca do włosów cienkich, delikatnych, ze skłonnością do wypadania.
Unikalna receptura
Czerpiąc z tradycji medycyny ludowej opracowaliśmy recepturę opartą na naturalnych składnikach pomocnych w rozwiązywaniu problemów z włosami i skórą głowy.
Siła natury
Skorzystaj z wieloletnich doświadczeń i mądrości pokoleń - poznaj sprawdzoną receptę na pielęgnację włosów cienkich, delikatnych, ze skłonnością do wypadania:
Skrzyp - bogate źródło mikroelementów i witaminy C, ważnych dla zdrowia włosów i skóry głowy, zapobiega wypadaniu włosów oraz zmniejsza ich przetłuszczanie się.
Rozmaryn - wykazuje działanie wzmacniające i antybakteryjne, korzystnie wpływa na proces wzrostu włosów

Efekt
Odżywka wzmacniająca dzięki zawartości ekstraktów ziołowych i składników pielęgnujących poprawia wygląd i kondycję włosów. W rezultacie otrzymasz:
- włosy bardziej puszyste i lśniące
- mocniejsze i pełne życia
- łatwe do rozczesania i układania

Sposób użycia: Niewielką ilość odżywki nanieść na umyte, osuszone ręcznikiem włosy i dokładnie wmasować. Po chwili spłukać.

Skład:
aqua, cetyl alcohol, cetearyl alcohol, stearalkonium chloride, peg-20 stearate, cetrimonium chloride, isopropyl alcohol, peg-40 hydrogenated castrol oil, polyquaternium-28, rosmarinus officinalis extract, equisetum arvense extract, propylene glycol, alcohol denat, panthenol, triethanolamine, parfum, hexyl cinnamal, DMDM hydantoin, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone.

Szybka analiza składu:
Początek stanowią typowe substancje myjące, konsystencjotwórcze, poprawiające reologię i kondycjonujące jak to w każdej odżywce. Zawiera pq.
Ekstrakty skrzypu i rozmarynu w połowie składu, dodatkowo pantenol i glikol propylenowy jako humektanty. Plus za brak silikonów.
Alkohol w składzie po ekstraktach. Konserwanty o nieciekawej sławie.

Opakowanie:
Biała, nieprzezroczysta butelka. O średnim wyglądzie, bardziej podobała mi się stara wersja w stylu retro. Ta jest bez wyrazu. Jednak wygodna, miękka, wytrzymała. Szkoda tylko, że nie stanie na nakrętce.

Konsystencja i wydajność:
Konsystencja rzadka,raczej wodnista, przypomina odżywki Joanna Naturia. Odżywka średnio wydajna. Trzeba się nauczyć ją aplikować tak, by nie przeciekała przez palce. Jak już opanujemy tą sztukę wydajność wzrasta. Starczyła mi na jakiś miesiąc używania, może trochę mniej ( przy myciu co 2-3 dni). Zapach odżywki jest ziołowy, trochę szałwiowy (?) , na początku mi nie podszedł, teraz go bardzo polubiłam

Moje sposoby użycia:
Używałam jej najczęściej jako pierwszego O w OMO - może być
Ze dwa razy użyłam tez samodzielnie po myciu - włosy sypkie, nieobciążone, mam wrażenie, że wspomogła hamowanie wypadania (używam też wcierek), nawilżenia czy specjalnego odżywienia nie zauważyłam
Podejrzewam, że dzięki lekkiej konsystencji sprawdziłaby się jako odżywka b/s, ale nie próbowałam.

Moje wrażenia:

Plusy:
+ niska cena
+ możliwość stosowania  na różne sposoby
+ zapach
+ łatwa dostępność
+ nie obciąża
+ nie podrażnia
+ ułatwia rozczesywanie
+ dobrze wpływa na mój skalp
+ mimo alkoholu nie zauważyłam wysuszenia

Minusy:
- brak większego odżywienia na długość
- konsystencja dla mnie trochę zbyt rzadka
- wydajność - liczyłam na większą

Podsumowując:
Odżywka może być wielozadaniowa, wydaje mi się, że pomaga cebulkom (moje wypadanie wyhamowało, a wcierek używam rzadko) i koi skalp. Nie jest to produkt cudo, ale za taką cenę można wypróbować. Jak dla mnie jest ok, łatwo ją kupić, więc nie wykluczam, że jeszcze do niej wrócę.

A Wy używałyście tej odżywki? Jak Wasze wrażenia?

Pozdrawiam,
Hinata

środa, 19 grudnia 2012

Grudniowa aktualizacja włosowa

Witam!
Dzisiaj mam dla Was grudniową aktualizację moich włosów. W tym miesiącu przeszły farbowanie, zostały też ze 2 razy wyprostowane (raz na większą imprezę). Ostatnio dostawały mniej olejów lub masek, jednak zawsze zachowywałam pełen rytuał (olej-mycie-maska) przynajmniej 1-2 razy w tygodniu. Najgorsze jest jednak to, że zmieniły się ich upodobania! Na maski i oleje reagują trochę inaczej i inaczej się kręcą. Dziwna sprawa.

Włosy po olejowaniu Alterrą na noc, myciu BD i masce Joanna z Apteczki Babuni kompres nawilżająco-regenerujący. Odżywka b/s Naturia z zieloną herbatą, końcówki Biosilk, suszone na szczotkę. W rzeczywistości nie są spuszone, przed zdjęciem były przeczesane szczotką.

Zdjęcie bardzo przekłamuje kolor. W żadnym świetle nie jest taki rudy. Od razu po farbowaniu był prawie czarny z czerwonym połyskiem, a teraz zjaśniał troszkę i połysk jest raczej złocisty, taki jak miał być.

Przyrost mniej więcej zaznaczony na zdjęciu, oceniam na ok. 1 cm - niewiele, ale mam nadzieję, że będzie lepiej ;)

Zdjęcie twarzy:

Wiem, jestem mocno niefotogeniczna, ale chciałam Wam pokazać jak wyglądam w nowym kolorze ;)
Mniej więcej taki kolor mam w rzeczywistości. Jakoś zdjęcia paskudna, ale z fleszem za to kolor szaleje i robi się czerwony.


Cóż, włosy trochę przeszły. Farbowane były dokładnie 4 grudnia. Mam nadzieję, że uda mi się farbować mniej więcej raz na dwa miesiące tylko odrosty, a farbę na całe włosy nakładać raz na jakieś 4-6 miesięcy. Zobaczymy.


Pozdrawiam ciepło
Hinata

wtorek, 18 grudnia 2012

Wyniki rozdania świątecznego!

Hej dziewczyny!
Chciałam Wam bardzo podziękować za tak liczny udział w moim rozdaniu. Łącznie wzięło udział aż 75 osób! Bardzo dziękuję, że jesteście ze mną.

Dziś przeprowadziłam losowanie zwyciężczyń i...


Uwaga!

Zestaw I otrzymuje : McMiodek


Zestaw II poleci do: anuszka13


Gratuluję! Zaraz wysyłam Wam maile. Proszę o podanie w odpowiedzi Waszych danych i adresów do wysyłki.

Pozdrawiam cieplutko,
Hinata

czwartek, 13 grudnia 2012

Moje zbiory cz. III oleje

Witajcie!

Już dawno nie było posta z cyklu "Moje zbiory". Dziś nadganiam z tematem. Tym razem skupię się na moich olejach do włosów. Kolekcja może nie jest imponująca, ale póki co w zupełności mi wystarcza.
Zapraszam do lektury :)





1. Olej kokosowy Efavit - nierafinowany, zimnotłoczony. Używany na długość. Początkowo moim włosom nie podpasował, teraz jestem z niego bardzo zadowolona. Jest bardzo wydajny, używam praktycznie do każdego oolejowania kilka razy w tygodniu od 2 miesięcy, a mam ponad połowę opakowania.

2. Olej rycynowy - u mnie stosowany raczej jako dodatek do mikstur własnej roboty. Ostatnio użyłam solo na skalp, ale ma strasznie gęstą konsystencję.

3. Olej Amla Dabur - kupiony z ciekawości, strasznie drażniąco pachnie i niestety jest na parafinie, choć moim włosom to jakoś póki co nie przeszkadza. Stosuję na skalp i długość. Włosy po nim są fajnie gładkie.

4. Vatika Dabur - kolejny indyjski olej w mojej kolekcji. Jest to olej kokosowy wzbogacony dodatkiem amli, henny i cytryny, jednak u mnie działa podobnie jak ten zwykły kokosowy, więc raczej nie kupię go ponownie, bo po co przepłacać.Używam zwłaszcza na długość.

5. Olejki Alterra Granat i Avocado oraz Migdał i Papaja - wrzucam je do jednego worka, działają u mnie tak samo, brak jakiś spektakularnych efektów, ale też nie szkodzą, pachną oba bardzo słodko, landrynkowo. Fajne, ale bez nadmiernego szału.Używane na długość.

6. Olej musztardowy - najnowszy w mojej kolekcji, stosowany na skalp i czasem na długość. Zapach faktycznie lekko musztardowy, ale niezbyt nachalny. Nie mam o nim jeszcze wyrobionego zdania.

7. Olejek GP łopianowy z olejkiem drzewa herbacianego - stosowany na skalp, bardzo fajny olejek. Po zużyciu ok. 1/2 buteleczki ograniczył przetłuszczanie. W kwestii przeciwłupieżowej się nie wypowiem, bo łupieżu nigdy nie miałam. Teraz sobie grzecznie stoi na półce i czeka na lepsze czasy.

8. Nafta kosmetyczna - jako dodatek do płukanek lub własnych masek, używam bardzo rzadko, więc się nie wypowiem szczegółowo.

9. Oliwa z oliwek - brak na zdjęciu, ale służy mi głównie w kuchni. Na włosy czasem aplikowałam w mieszankach olejków albo jako dodatek do masek domowych.

10. Miałam, ale już wykończyłam: Olejek GP z papryką - bardzo fajny, prawie bez zapachu, bardzo go lubiłam. Stosowałam na skalp. Podczas jego stosowania włosy jakby mniej mi wypadały, może nawet szybciej rosły. Z czystym sumieniem polecam!

To by było na tyle :)

Moje typy? Na długość kokosowy Efavit, a na skalp chyba GP z papryką - taki zestaw bardzo długo mi towarzyszył i dobrze się sprawdzał.

A jakie są Wasze ulubione oleje?

Pozdrawiam,
Hinata

wtorek, 11 grudnia 2012

Nowy kolor włosów

Witajcie!
Niestety pochorowałam się wczoraj, złapała mnie grypa jelitowa, paskudna sprawa. Siedzę na zwolnieniu do końca tygodnia. Ehhh... a miałam takie ambitne plany. Dopiero dzisiaj jestem w stanie cokolwiek napisać

Ale do rzeczy. Dziś prezentuję Wam mój nowy kolor. Włosy były najpierw zafarbowane saszetką 4-6 myć od Marion kolor orzechowy brąz by sprawdzić, jak złapie na włosach po hennie. Test wyszedł pozytywnie, więc po kilku dniach ufarbowałam włosy trwałą farbą Garnier Color Naturals 4.3 Złoty Brąz




Efekt jest calkiem fajny, włosy wyszły ciemniejsze niż na opakowaniu, mają lekko czerwony połysk. Ogólnie jestem całkiem zadowolona.

Oto rezultaty:

Włosy wysuszone na szczotkę. Wybaczcie zakrycie twarzy i niezbyt ciekawą fryzurę, ale z racji choroby nie mam siły na nic.

Pierwsze zdjęcie w świetle dziennym.

Drugie zdjęcie w świetle łazienkowym, widać rudawy połysk.




I jak Wam się podoba? Ja przyznaję, że jestem zadowolona :D

niedziela, 9 grudnia 2012

Dalszy plan zapuszczania i pielęgnacji włosów


Witajcie! Dawno nie pisałam nowych postów. Dzisiaj wróciłam od mojego K. Z piątku na sobotę byliśmy na jego imprezie służbowej, a wczoraj jak zwykle kibicowałam na meczu siatkówki, więc cały czas w biegu, nie miałam kiedy napisać, ale już się poprawiam. Dzisiaj o dalszym planie zapuszczania włosów i o ogólnym planie pielęgnacyjnym.

Jak już wspominałam ufarbowałam włosy i trochę zmieniły się ich zapotrzebowania. Teraz już tak bardzo się nie kręcą i trochę inaczej reagują na kosmetyki. Będę poszukiwać dla nich nowych proporcji w pielęgnacji.

Pielęgnacja zimą: 
- szukam masek, które na moje włosy będą działały bardzo odżywczo
- wymieniłam odżywkę b/s na silikonową, na razie mam jeszcze sprzed włosomaniactwa Gliss Kur Shea Cashmere (ok. 1/2 opakowania) o raczej słabym składzie, następną wybiorę lepszą
- jedwab lub serum silikonowe stosuję regularnie na końcówki i z wierzchu na całe włosy
- w związku z większą ilością silikonów używam częściej szamponu z SLeS
- jak tylko mogę to nakładam olej co najmniej na długość


Plan zapuszczania:
- jak tylko mogę wcieram w skalp kozieradkę (zapach mi niezbyt odpowiada - do następnego mycia włosy pachną curry i mam wrażenie, że wszyscy to czują)
- stosuję na skalp olej musztardowy lub rycynowy


Jak widać zrezygnowałam z włosowych suplementów. Przez grudzień łykam Centrum, tran i tabletki z żeń-szeniem. W styczniu rozpocznę kurację tabletkami ze skrzypem.

Tak prezentuje się plan zapuszczania i pielęgnacji na najbliższy czas. Z braku czasu nie chcę robić zbyt wielkich planów, a raczej trzymać się podstawowych założeń.

Pozdrawiam ciepło,
Hinata

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Podsumowanie listopada + denko i plany na grudzień

Witajcie! Z racji, że w listopadzie zaniedbałam mój zeszycik, w którym notowałam pielęgnację nie mam jak pokazać dokładnie ile jakich produktów używałam.

W ogólnym skrócie jednak ta lista przedstawia się tak:

- Szampony: 
Babydream na zmianę z Alterrą i może ze dwa razy Barwa brzozowa

- Odżywki d/s: 
GP z pokrzywą do wykończenia, TBS bananowa kilka razy oraz Joanna z Apteczki Babuni wzmacniająca ze skrzypem i rozmarynem

- Oleje: 
na skalp łopianowy GP z papryką i ze dwa razy musztardowy na próbę,
na długość kokosowy Efavit i raz musztardowy

- Odżywki b/s: 
Farmona Herbal Care z Lnem, TBS bananowa, Naturia pokrzywa i zielona herbata

- Maski: 
głównie NaturVital Sensitive i BingoSpa z elastyną mleczną, czasami BingoSpa z glinką Ghassoul

- Wcierka Jantar

Moja pielęgnacja w listopadzie była nie najgorsza, aczkolwiek nie miałam zbyt dużo czasu. Mam nadzieję w grudniu podciągnąć się trochę w regularności. Niestety zwiększyło się wypadanie - jako powód jedyne co mi na myśl przychodzi, to zaprzestanie picia skrzypu i pokrzywy.

Plan pielęgnacyjny na grudzień:

- robię przerwę w suplementach, biorę tylko tran i zamiast skrzypów i innych wspomagaczy tabletki z żeń-szeniem

- jako wcierkę postaram się wcierać kozieradkę - ostatnio wypadanie się wzmożyło

- jak najczęściej olejuję i nakładam maski - używam intensywnie oleju kokosowego, a na skalp olej musztardowy lub rycyna

- zabezpieczam włosy silikonami - nie tylko końce, ale trochę też na całe włosy ze względu na mróz

- na koniec planu nowość :) Jeszcze się nie chwaliłam, ale zmieniłam kolor włosów i to dosyć widocznie, powiem, tylko, że już nie rude. Na razie szamponetką, ale planuję przefarbować na stałe i potem regularnie uzupełniać tylko odrost. Podobno nowy kolor bardzo mi pasuje :) Szczegóły wkrótce!

W listopadzie udało mi się wydenkować następujące kosmetyki:

- wcierka Jantar - miały byc dwa opakowania, jednak chyba nauczyłam się jej oszczędniej używać
- odżywka b/s Joanna Naturia miód i cytryna - nareszcie zużyta, jest mega wydajna
- odżywka d/s GP Pokrzywa Zwyczajna - miała fajny zapach, którego mi brakuje
- olejek GP z czerwoną papryką - bardzo fajny, wkrótce recenzja
- jedwab Marion do włosów farbowanych - nareszcie się skończył! Działanie bez zarzutów, jednak zapach mi się nie spodobał.

Denko całkiem udane :)

Teraz plan denko na grudzień:

- Odżywka d/s Joanna z Apteczki Babuni wzmacniająca skrzyp i rozmaryn
- Szampon Babydream
- Próbka serum A+E Biovax
- Serum do końcówek Joanny mleko i miód

Więc to tyle z szybkiego podsumowania listopada. Niedługo przedstawię bardziej szczegółowy plan zapuszczania na dalszą część akcji oraz pochwalę się moim nowym kolorem :)

Pozdrawiam ciepło,
Hinata

P.S. Dzięki dziewczyny za tak liczny udział w rozdaniu :) Przypominam, że nadal można się zgłaszać!

wtorek, 27 listopada 2012

Włosomaniactwo wcale nie musi być drogie - vademecum włosozakupowiczki i tanie produkty warte wypróbowania.

Ostatnio dopadły mnie myśli o tym, ile pieniędzy przepuszczam na kosmetyki do włosów. Jest to bardzo duża kwota. Uwielbiam testować nowości, stąd u mnie tyle kosmetyków. Jednak z czasem doszłam do wniosku, że włosomaniactwo nie jest drogie, jeśli podejdzie się do niego rozważnie.

Zapraszam do lektury mojego "Vademecum" :) niby rzeczy oczywiste, ale może się przydadzą.


Żeby ograniczyć ilość wydawanych pieniędzy najlepiej:

- w miarę możliwości kupować produkty, które mamy możliwość przetestować: kupić najpierw próbkę, lub opakowanie o mniejszej pojemności, bądź otrzymać od kogoś odlewkę - w ten sposób minimalizujemy prawdopodobieństwo zakupu bubla, który będzie stał na półce i się kurzył, albo w końcu zostanie oddany w dobre ręce

- przeliczać koszt produktu na jego pojemność, często kupując jakiś produkt łapę się na tym, że jest niby tani, ale opakowanie jest mniejsze niż przeciętnie, albo odwrotnie - niby drogi, ale za to opakowanie ma dużą pojemność i sumarycznie wychodzi taniej

- jeśli nie możemy przetestować produktu, to radzę sprawdzić o nim opinie innych dziewczyn, najlepiej z podobnym rodzajem włosów, tutaj pomocne są blogi włosowe albo kwc na wizażu

- przed wyjściem na zakupy przejrzeć swoje zapasy i ocenić, czego kategorycznie nie kupujemy, bo mamy zapasy, co się kończy, a co w ramach niesamowitej okazji możemy ostatecznie kupić

- przeprowadzić projekt denko - obiecujemy sobie, że np. zanim nie zużyjemy do końca szamponu nie zakupimy kolejnego

W co powinna się zaopatrzyć początkująca włosomaniaczka?
- 2 szampony - jeden delikatny bez SLS/SLES, jeden silny do oczyszczania z SLS/SLES
- odżywkę bez spłukiwania
- odżywkę do spłukiwania
- maskę proteinową
- maskę nawilżającą
- jedwab lub inny produkt do ochrony końcówek


Przedstawię Wam parę produktów, które są niedrogie i warte wypróbowania.

Szampony łagodne do częstego mycia włosów:

- szampon Babydream - cena 3,99 zł/ 250 ml (czyli 1,60zł za 100 ml), trafiają się promocje i można go dostać nawet za 2,49 zł, a jest to całkiem fajny szampon, dobrze zmywa oleje, przyzwoicie się pieni, nie zawiera konserwantów. Dostępny tylko w drogeriach Rossmann.

- płyn do kąpieli dla Mam Babydream - cena 9,99zł/ 500 ml (2 zł za 100 ml) - duże opakowanie, mimo rzadkiej konsystencji wydajny, radzi sobie podobnie jak szampon BD, można wykorzystać też jako płyn do kąpieli lub żel do mycia ciała, ma świetny skład. Dostępny tylko w Rossmannie.

 - płyn do higieny intymnej Facelle - cena 6,99zł/300 ml (2,33 zł za 100ml) - ja jeszcze nie próbowałam, ale wiele dziewczyn używa i sobie bardzo chwali, tez wypróbuję, to tylko kwestia czasu

Szampony z SLS/SLES:

- Barwa ziołowa lub naturalna - cena od 2 do 4 zł/ 250ml ( od 0,8zł do 1,60 zł za 100 ml) - mam Barwę ziołową brzozową, szampon bardzo fajny, dobry skład do typowego oczyszczania, właściwie nic więcej nie potrzeba

- Szampony BingoSpa z marketów, np. z zieloną herbatą, jajeczny, z żeń-szeniem - cena od 2,20 do 4,99 zł / 500ml ( od 0,44 do 1 zł za 100 ml) szampony całkiem fajne, o dobrych składach i bardzo niskich cenach, dostępne w Tesco

Odżywki i maski:

- Odżywki Joanna Naturia - cena ok 4-5 zł / 200 g ( 2-2,50 zł za 100g), odżywki bardzo chwalone, wielofunkcyjne - nadają się do używania b/s, d/s, do odświeżania loków, nie obciążają

- Odżywki Joanna z apteczki babuni - ok. 6 zł/ 300g (2zł za 100g) dobre odżywki w dobrej cenie, podobne do odżywek linii Naturia swoją konsystencją i skladami

- Balsamy Mrs. Potters - cena ok. 8-9zł / 500ml (1,60 - 1,80 zł / 100 ml) bardzo dobre odżywki, próbowałam odżywki z tej serii i bardzo dobrze się u mnie sprawdziła, nadają się do mycia odżywką, OMO, po myciu szamponem, zatem wielofunkcyjne.

- Maski BingoSpa 5 alg albo proteiny kaszmiru - cena 7,50 zł / 500 ml (1,50 zł za 100ml)całkiem fajne maski, można je mieszać z domowymi wyrobami lub półproduktami, proste składy, dostępne w Tesco

- Maski BingoSpa pozostałe - cena ok. 12 zł / 500 ml (2,4 zł za 100 ml) można znaleźć wśród nich bardzo dobre maski, ja pokochałam elastynową i z glinką ghassoul, ciężko dostępne, raczej w sprzedaży internetowej


 Znacie jeszcze jakieś tanie produkty godne polecenia? Macie swoje zasady zakupów?

Buziaki, Hinata

sobota, 24 listopada 2012

Zmiany w pielęgnacji i upodobanich włosów na przełomie 3 miesięcy

Dziewczyny! Dziś będzie mocno ogólnikowo, trochę o tym co dała mi naturalna pielęgnacja i jak moje włosy się zmieniały przez okres naturalnej pielęgnacji.

Moje włosy na początku pielęgnacji
Zaczynając przygodę ze świadomą pielęgnacją moje włosy były w strasznym stanie. Łamały się tak, że po przeczesaniu byłam cała obsypana ich szczątkami, po odstawieniu prostownicy były straszliwie sianowate i spuszone. Żadna maska i odżywka sobie z nimi nie radziła. Jednak nie poddawałam się i nie widząc rezultatów nakładałam na nie różne specyfiki.
Zauważyłam, że włosy źle reagują na większość ziół - są po nich przesuszone i jeszcze bardziej się łamią. Na początku nie przypadł im do gustu też olej kokosowy, po którym były spuszone. Byłam zmuszona odstawić te produkty. I zawiedziona, bo pokładałam w nich nadzieję na poprawę stanu włosów.









Włosy po miesiącu pielęgnacji - zbawienny wpływ maski NaturVital


Przełomem w pielęgnacji moich włosów okazał się zakup maski NaturVital Sensitive, która bajecznie nawilżyła moje suche włosy i po kilku użyciach wyglądały dużo lepiej. Do tej pory używałam do olejowania długości właściwie tylko olejku Alterry czasem w mieszankach z oliwą z oliwek.
Postanowiłam dać szansę olejowi kokosowemu, kupiłam Vatikę i o dziwo zadziałała lepiej niż Alterra. Po tym odkryciu postanowiłam dać kolejną szansę zwykłemu olejowi kokosowemu, który zaczął pozytywnie wpływać na włosy. Mam wrażenie, że moje włosy zaczęły się regenerować, co skutkowało również odrobinkę obniżeniem porowatości, choć może się mylę.

Włosy świeżo po hennie

Moje włosy przeszły jedno hennowanie, lecz kolor szybko się wypłukał. Po hennie o dziwo nie miałam zbytniego przesuszu, ale też wielkiego blasku nie zaobserwowałam. Nadszedł czas, kiedy włączyłam do mojej pielęgnacji również proteiny, których nadmiernej ilości się bałam. Kolejnym pozytywnym zaskoczeniem była maska BingoSpa z mleczną elastyną - stosowana na zmianę z maską nawilżającą pozostawia mięciutkie, gładkie i odżywione włosy. Odkryłam też maskę Bingo z Glinką Ghassoul, o składzie mineralnym, która daje również bardzo miły efekt.

Cały czas staram się określić odpowiednie proporcje różnych składników w mojej pielęgnacji. Jak do tej pory staram się stosować nawilżacze i proteiny w proporcjach 1:1 i co kilka maskowań użyć również innych składników, jak np. minerały czy wyciągi ziołowe. Póki co taka metoda daje najlepsze efekty.


A co jest najnowszą zmianą?

Moje włosy od początku pielęgnacji nie przetłuszczały się wcale. Były strasznie suche i nawet u nasady świeże nawet kilka dni po myciu. Żadna wcierka, odżywka itp. nie była w stanie ich przetłuścić. Myłam co 2-3 dni, żeby je odżywiać, lecz miałam wrażenie, że równie dobrze mogłabym je myć 1-2 razy w tygodniu. Ostatnio przeżyłam wielki szok, gdy zauważyłam, że po ok. 2-3 dniach u nasady nie są zbyt świeże i ogólnie przyklapnięte. Tłumaczę to sobie na plus, że wreszcie moja skóra głowy przypomniała sobie o produkowaniu łoju, który pełni funkcję ochronną.

Czeka mnie walka o lepszy skręt, którą niedługo rozpocznę. Mam parę pomysłów, jak pomóc moim biednym, kręconym włosom po przejściach. Dziś spróbuję wygnieść je na odżywkę b/s w inny sposób niż zawsze.

Czy Wasze włosy miały podobne przejścia?

Pozdrawiam,
Hinata

P.S.
Dziewczyny przypominam o rozdaniu. Zapraszam Was do wiżęcia udziału, kto się jeszcze nie zapisał klika w banner:

czwartek, 22 listopada 2012

Świąteczne rozdanie - "Włosowy worek Świętego Mikołaja"


Witam Was! Udało mi się wreszcie przygotować dla Was moje pierwsze i za razem świąteczne rozdanie "Włosowy worek Świętego Mikołaja". Dzięki temu, że jakiś czas temu przeprowadziłam wśród Was sondę, mam nadzieję trafić w Wasze życzenia.

Mam dla Was kilka całych opakowań oraz w większości odlewki. Ogólnie takie kosmetyki można wygrać w rozdaniu:


Są to:
- jedwab Biosilk
- olejek łopianowy GP z papryką
- olejek łopianowy GP ze skrzypem
- Maska BingoSpa z elastyną mleczną
- Maska BingoSpa z glinką Ghassoul
- Serum do końcówek Joanny mleko i miód
- Maska Kallos Placenta
- Maska Kallos Latte
- Maska Stapiz Sleek Line Repair
- Szampon BingoSpa z żeń-szeniem, bawełną i elastyną
- olej musztardowy
- olejek Alterra Granat i awokado

Zgodnie z Waszymi głosami nagrody będą dwie i będą składały się w większości z próbek produktów.
Wybrane przez Was olejki GP to olejek z czerwoną papryką i ze skrzypem polnym.

Zestaw I:




- nowe opakowanie olejku łopianowego Green Pharmacy z czerwoną papryką
- nowe opakowanie jedwabiu firmy Biosilk
- maska Kallos Midollo & Placenta - odlewka o pojemności ok. 120 ml
- olejek Alterra granat i awokado - odlewka o pojemności ok. 25 ml
- szampon BingoSpa z bawełną, żeń-szeniem i elastyną - odlewka o pojemności ok. 100 ml
- serum wygładzająco-regenerujące do końcówek włosów Joanna z apteczki babuni - odlewka ok. 10 ml
-maska BingoSpa z Glinką Ghassoul - odlewka o pojemności ok. 120ml
- maska Kallos Latte - odlewka o pojemności ok. 100 ml


Zestaw II:

- nowe opakowanie olejku łopianowego Green Pharmacy ze skrzypem polnym
- nowe opakowanie jedwabiu firmy Biosilk
- maska Kallos Midollo & Placenta - odlewka o pojemności ok. 120 ml
- olej musztardowy - odlewka o pojemności ok. 25 ml
- szampon BingoSpa z bawełną, żeń-szeniem i elastyną - odlewka o pojemności ok. 100 ml
- serum wygładzająco-regenerujące do końcówek włosów Joanna z apteczki babuni - odlewka ok. 10 ml
- maska BingoSpa z elastyną mleczną - odlewka o pojemności ok. 120 ml
- maska Stapiz Sleek Line Repair - odlewka o pojemności ok. 100 ml


Wszystkie odleweczki są już poodmierzane i Wasze nagrody czekają sobie grzecznie w szafce na zwyciężczynie konkursu:


REGULAMIN KONKURSU:
 
1. Organizatorem konkursu i fundatorem nagród jestem tylko i wyłącznie ja.

2.Konkurs kierowany jest do osób pełnoletnich. W przypadku osób poniżej 18 roku życia wymagam zgody rodzica lub opiekuna prawnego.

3.Rozdanie trwa od 22.11.2012 do 15.12.2012 do godziny 23:59:59

4. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.) 

5. Aby wziąć udział w rozdaniu:

 Trzeba być publicznym obserwatorem bloga + 1 los

Oraz zgłosić się do udziału w rozdaniu w komentarzach pod tym postem według formularza:

obserwuję jako:
e-mail:
banner: Tak/Nie (link do bloga)
notka: Tak/Nie (link do notki)
blogroll: Tak/Nie (link do bloga)
Dodatkowo:

moje top komentatorki z dnia 22.11.2012 otrzymują dodatkowo po 1 losie, jeśli zgłoszą się  do udziału w rozdaniu, a są to:

Ruda Henna, Kulka, Alina Zajdel, Lagoena, loveyouamy, wigga, kosodrzewina 79, Ciasteczko, meds, Cleo





Dziękuję Wam bardzo dziewczyny za obecność i wkład w rozwój bloga :)

umieszczenie bannera rozdania wraz z linkiem do tego postu o rozdaniu na swoim blogu + 1 los
umieszczenie notki o rozdaniu + 1 los
dodanie mojego bloga do blogrolla  + 1 los

Łącznie można zdobyć maksimum 5 losów

6. Wyniki konkursu zostaną opublikowane najpóźniej 3 dni po jego zakończeniu, postaram się zrobić to jak najszybciej, wyślę informację do zwycięzcy na podany adres e-mail. Jeśli osoba nie odpowie na maila w przeciągu 4 dni ponowię losowanie.

7. Wysyłka tylko na terenie Polski.

8. Zwycięzców wybiorę w formie losowania.


9. Wzór zgłoszenia:

obserwuję jako:
e-mail:
banner: Tak/Nie (link do bloga)
notka: Tak/Nie (link do notki)
blogroll: Tak/Nie (link do bloga)

10. Zgłoszenie się do wzięcia udziału w rozdaniu jest równoznaczne z zaakceptowaniem regulaminu.
Życzę wszystkim powodzenia i mam nadzieję, że udało mi się trafić w Wasz gust. Starałam się wśród swoich zbiorów powybierać kosmetyki, które mogą być dla Was trudno dostępne, lub takie, które uważam za warte wypróbowania.
Pozdrawiam i całuję już Świątecznie :)
Hinata

wtorek, 20 listopada 2012

Balsam do włosów zniszczonych, łamliwych i osłabionych pokrzywa zwyczajna Green Pharmacy - recenzja


Witajcie! Dziś kolejna recenzja. Tym razem kończę opakowanie odżywki GP pokrzywowej. Wybaczcie brak własnego zdjęcia, ale po prostu nie mam siły już biegać z aparatem, a i oświetlenie już nie sprzyja robieniu zdjęć.

Dostępność i cena:
Dostępność dobra, do kupienia w każdym Rossmannie oraz w Drogeriach Natura i mniejszych sklepach. Cena to około 6,99zł / 300ml.

Opis producenta:
Balsam do włosów zniszczonych, łamliwych i osłabionych POKRZYWA ZWYCZAJNA. Skrzyp polny, pokrzywa, dziurawiec, owoce kasztanowca, żurawina. Szybko regeneruje uszkodzone włosy. Wzmacnia osłabione części włosa zabezpieczając je przed łamliwością i dostarcza im niezbędne odżywcze składniki zawarte w balsamie. Osłabione włosy wymagające szczególnej troski otrzymują niezbędne odżywienie oraz nawilżenie. Balsam odżywia i wzmacnia włosy zapewniając im siłę niezbędną do intensywnego wzrostu. Już pierwsze zastosowanie balsamu zapewnia włosom ochronę przed uszkodzeniami i ułatwia rozczesywanie nadając im piękny połysk i wygląd.

Skład:
Water, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Ceteareth-20, Paraffinum Liquidum, Behentrimonium Chloride, Cyclomethicone, Dimethiconol, Parfum, Citric Acid, Methylisothiazolinone, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Equisetum Arvense Extract, Urtica Dioica (Nettle) Extract, Hypericum perforatum (St.-John`s wort) Extract, Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Seed Extract, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract.


ekstrakty - na zielono
konserwanty - na różowo
oblepiacze (silikony, parafina)- na czerwono 
substancje myjące - na pomarańczowo
humektanty - na niebiesko 
Reszta to woda, alkohol-kondycjoner (nie trzeba się go bać), zapach, modyfikator kwasowości.

Jak widać skład niby całkiem fajny, gdyby nie proporcje. Na samym początku oblepiacze i substancje myjące. Po zapachu już konserwanty, humektanty i na szarym końcu substancje najlepsze - ekstrakty. Co prawda jest ich sporo, no ale co po tym komu ja się pytam, jeśli są w ilościach śladowych? Skład moim zdaniem kiepski, wolałabym jeden ekstrakt, ale na początku. No i parafina i silikon, do którego zmycia trzeba szamponu z SLS.

Opakowanie:
Butelka przypadła mi do gustu, jest wykonana tak jakby w stylu retro. Etykieta plastikowa, nie uległa zniszczeniu. Dobrze widać ile odżywki zostało, bo butelka jest przezroczysta. Zamknięcie wygodne, jednak nie da rady postawić odżywki "do góry nogami", żeby wydobyć resztkę. Trzeba butelkę opierać o coś, co nie jest wygodne.

Konsystencja i wydajność:

Konsystencja moim zdaniem jest ok, raczej gęsta. Kolor odżywki biały. Ma bardzo fajny zapach, przyjemny, delikatny, ale wyczuwalny - od razu mi się spodobał. Wydajność średnia, nie ma tragedii, starczyła mi na ok. 12 użyć jako pierwsze O w OMO - tak jej używałam.

Moje wrażenia:

Plusy: 
+ zapach, który bardzo mi się spodobał
+ ładne opakowanie
+ dobrze chroni włosy w OMO, mam wrażenie, że są nią porządnie otulone
+ niska cena i dobra dostępność
+ ułatwia rozczesywanie i pozostawia włosy dość miłe i przyjemne w dotyku

Minusy:
- słaby skład, niby dużo dobrego, ale wszystko po zapachu no i parafina
- nie miała wpływu na łamliwość itp. 

Podsumowując:
Raczej nie kupię ponownie ze względu na parafinę, silikony i małe stężenia pozytywnych składników. Zbyt dużo minusów w składzie. Odżywka całkiem fajnie spełniała swoją rolę, uważam, że można ją wypróbować, lecz nie ma co pokładać w niej wielkiej nadziei. Ja poszukam czegoś o choć trochę lepszym składzie. Wielka szkoda, że firma, która kreuje się na naturalną, promującą naturalne kosmetyki według starych receptur w rzeczywistości wprowadza do składu tyle substancji, które z naturą nie mają zbyt wiele wspólnego, a ekstrakty wprowadza w ilościach śladowych.

Miałyście tą odżywkę? Jak się u Was sprawdziła?

Buziaki,
Hinata

niedziela, 18 listopada 2012

Najnowsze zdobycze ze sklepu z orientalną żywnością

Witam!
W piątek miałam odebrać TŻ-a z dworca, a udało mi się wyjść troszkę wcześniej z laboratorium, więc pomyślałam sobie, że zajrzę do centrum handlowego. Zwiedziłam Rossmanna, SuperPharm i Reala w poszukiwaniu fajnych promocji i niestety nie trafiłam nic ciekawego. Wtedy uwagę moją przyciągnął sklep z orientalną żywnością. Pomyślałam "a co mi tam, wejdę i sobie pooglądam". I w ten sposób trafiłam na:



Olej musztardowy w cenie 10 zł/ 250 ml, który kupiłam z myślą głównie o olejowaniu skalpu
oraz wodę różaną w cenie 7,50 zł/250 ml, która pięknie pachnie i przyda mi się zarówno jako dodatek do mgiełek i płukanek jak i dodatek do ciast.

Tym sposobem wydałam 17,50 zł z mojej listopadowej puli. Do końca miesiąca na zakupy kosmetyczne zostało mi 20,02zł. Jak można zauważyć kupuję ostatnio tylko produkty do włosów. Mam zapas innych kosmetyków i staram się je zużyć. Niestety z zakupami włosowymi nie jestem już taka rozważna, no ale cóż, włosomaniactwo rządzi się swoimi prawami ;)

Miałyście może te produkty? Jak się u Was spisały? Też macie takiego bzika na punkcie włosowych zakupów?

Pozdrawiam Was ciepło
Hinata

sobota, 17 listopada 2012

Moje zbiory cz. II łagodne szampony

Ostatnio mam mało czasu na blogowanie, rozpoczęłam badania do pracy magisterskiej i całe dnie spędzam w laboratorium. Praca jest niestety czasochłonna i żmudna, jednak będę starać się nie zaniedbywać bloga.
Dziś mam dla Was kolejny post z cyklu "Moje zbiory". Przyszła kolej na delikatne szampony do codziennego mycia włosów. Tutaj moja kolekcja jest spora jak na moje zużycie.


1. Dulgon Kids szampon morelowy - użyty kilka razy, całkiem fajny zapach i ładne, oryginalne opakowanie, wrażenia pozytywne, dobrze zmywa oleje, minus za pq w składzie. Jeszcze nie mam wyrobionej do końca o nim opinii, lecz raczej go już nie kupię ze względu na pq.

2. Dulgon Kids malinowy żel pod prysznic - jeszcze nieużywany, zapach malinowej mamby, skład fajniejszy niż szamponu, nie zawiera pq.

3. Płyn do kąpieli dla mam Babydream - do mycia włosów użyłam ze dwa razy i sprawdził się całkiem dobrze, poradził sobie z olejem, używam też do kąpieli i powiem, że jest naprawdę fajny - skóra jest nawilżona i gładziutka, ma delikatny zapach. Wydajny, bardzo dobry produkt o świetnym składzie, kupię ponownie jak się skończy.

4. Johnson's Baby łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3w1 - mam próbkę zamówioną razem z innymi tej firmy przez internet. Użyłam 1 raz, 50 ml starczy mi na jakieś 4 razy. Zapach delikatny i miły, myje dobrze, chyba mniej plącze niż BD, skład nie powala, zawiera substancję filmotwórczą, jednak nie wiem, czy jest łatwo zmywalna. Cena całego opakowania jest dosyć wysoka w porównaniu z innymi produktami, nie jestem pewna, ale raczej nie kupię całego opakowania.

5. Szampon Babydream - pełna recenzja tutaj - kończę opakowanie, dobry szampon, radzi sobie z olejami, niedrogi, łatwo dostępny, wydajny, niestety mocno plącze włosy, choć ja i tak zawsze po nim stosuję odzywkę lub maskę. Myślę, że jeszcze nie raz się na niego skuszę.

6. Olejek pod prysznic Isana Med - zawiera MIPA-Laureth Sulfate, delikatniejszy od SLS. Całkiem fajny wybór, pachnie typowo olejowo, jednak mi zapach pasuje. Dobrze myje, zmywa oleje i świetnie nadaje się do mycia ciała, fajnie nawilża skórę. Włosy po nim są wbrew pozorom oczyszczone. Mimo płynnej konsystencji bardzo wydajny. Kupię na pewno jako olejek do mycia ciała i przy okazji włosów.

Legenda:
na zielono - produkty, które kupię ponownie
na niebiesko - te, nad którymi się zastanowię
na czerwono - produkty, których nie kupię ponownie


Pozdrawiam :)
Hinata

czwartek, 15 listopada 2012

Listopadowa aktualizacja włosowa

Witam! Dzisiaj nadchodzi czas na kolejną aktualizację moich włosów. Jestem całkiem zadowolona ze stanu moich włosów w listopadzie. Zauważyłam dużą poprawę, coraz rzadziej zdarzają im się gorsze dni (dzisiejszy nie należy do najlepszych), powoli zauważam co lubią, uczę się ich języka. To, co mnie najbardziej cieszy to zahamowanie łamania - teraz mogę spokojnie powiedzieć, że moje włosy się już nie łamią. Zauważyłam też ograniczenie wypadania i przyrost (około 1,5 cm).

Taki jest stan moich włosów obecnie:




Jak można zauważyć większość henny się już wypłukała. Na razie nie zamierzam farbować przez jakiś czas, zastanawiam się ciągle jaki kolor chciałabym mieć docelowo.

A tutaj porównanie z zeszłymi miesiącami:



Patrząc na nie staję się niesamowicie zmotywowana do dalszej pielęgnacji :) Nawet mój TŻ ostatnio dotyka moich włosów i mówi, że naprawdę się poprawiły.

Jak oceniacie stan moich włosów? :)

środa, 14 listopada 2012

Moje zbiory cz. I szampony z SLS/SLES

Witam! Dzisiaj pierwszy post z cyklu "Moje zbiory", w którym krótko opiszę moje włosowe kosmetyki. Sama bardzo lubię czytać tego typu posty, często znajduję tam wiele fajnych produktów, które chciałabym wypróbować. Mam nadzieję, że ten cykl u mnie również się Wam spodoba.

Dziś w telegraficznym skrócie o moich szamponach z SLS/SLES do gruntownego oczyszczania.


1. Szampon BingoSpa do włosów farbowanych i pasemek z bawełną, żeń-szeniem i elastyną - jeszcze nie używany, jedyne co mogę napisać, to, że ma ciekawy zapach, taki jak guma balonowa, albo jakieś cukierki o kwaśnym posmaku, miła odmiana po szamponach dla niemowląt, w składzie dość prostym, jak to Bingo, ma kilka fajnych składników ( kolagen, elastyna, ekstrakty z bawełny i żeń szenia) no i cena, bardzo przyjazna dla portfela.

2. Szampon Alterra Kofeina i Biotyna - całkiem fajny szampon o ekologicznym składzie. Mimo alkoholu nie przesusza, u mnie raczej nie zauważyłam, żeby potęgował wypadanie. Ciekawy, cytrusowy zapach z ziemistą nutką. Zawiera Sodium Coco Sulfate, który jest identyczny z SLS. Fajny produkt, mam ochotę wypróbować również inne wersje.

3. Szampon Johnson's Baby - pełna recenzja tutaj,  dosyć delikatny szampon, SLES na 4 miejscu, pachnie delikatnie, troszkę rumiankiem. Włosy po nim są trochę mniej splątane niż po sławnym BD, pewnie ze względu na pq. Nie zachwycił mnie, teraz służy przede wszystkim moim szczotkom i do prania gumek i turbanu.

4. Barwa ziołowa szampon brzozowy do włosów normalnych i suchych - chciałam szampon bez jakichkolwiek oblepiaczy i byłam jej ciekawa. Nie wiem czemu miałam wrażenie, że włosy po niej będą tępe i poplątane oraz wysuszone. Zostałam mile zaskoczona, plącze u mnie mniej niż BD, stosowana raz w tygodniu na pewno nie przesuszy, pachnie ziołowo, ale ta wersja nawet nieźle, tak słodkawo. Fajny szampon do oczyszczania za grosze.

Legenda:
na zielono - produkty, które kupię ponownie
na niebiesko - te, nad którymi się zastanowię
na czerwono - produkty, których nie kupię ponownie

Zbiór duży nie jest, a i tak starczy na długo przy moim  użyciu raz na tydzień. Na razie staram się nie dokupywać więcej.

Miałyście te szampony? Jaka jest Wasza opinia o nich? Jaki jest Wasz ulubiony szampon do oczyszczania?

poniedziałek, 12 listopada 2012

Bardzo ograniczone zakupy listopadowe + drobiazgi na rozdanie

Jak wiecie zobowiązałam się "przeżyć listopad za 50 zł", czyli moje zakupy kosmetyczne w listopadzie nie mogą przekroczyć tej kwoty.
Dzisiaj byłam zrobić mały rekonesans w sklepach również ze względu na zbliżające się rozdanie ;) Kupiłam trzy olejki GP dla mamy mojego TŻ - jak o nich usłyszała, to stwierdziła, że za takie pieniądze chce mieć je wszystkie i poprosiła mnie o ich zakup. Razem z nimi udało mi się kupić także jeden olejek dla Was na rozdanko. Po kolejne pojadę za parę dni, bo ogołociłam sklepik ;)
Poza tym jeszcze odwiedziłam Rossmanna i Cosmedicę. Na całe szczęście pohamowałam się i w Cosmedice skończyło się na oglądaniu i podziwianiu kosmetycznych cudeniek.

Ale dość gadania. Pokażę Wam zawartość mojej dzisiejszej reklamówki zakupowej.

Na pierwszy rzut kosmetyki kupione dla mamy mojego TŻ i dla Was na Rozdanie Gwiazdkowe:

Jak widać kupiłam trzy różne olejki GP dla mamy TŻ, olejek ze skrzypem na rozdanie i dwa jedwabie Biosilk także dla Was :)

Teraz co kupiłam dla siebie:

Są to ampułki wzmacniające Marion - tak z ciekawości oraz jedwab Biosilk, bo mój Marion już się powoli kończy.

Podliczam tylko kosmetyki kupione dla siebie. Tak więc wydałam dzisiaj 12,48 zł. Na zakupy listopadowe zostało mi 37,52zł - budżet niezbyt obfity, no ale musi starczyć :)

Ciekawa jestem jak sprawdzą się ampułki. Dzisiaj nakładam pierwszą. Będę je stosować po myciu włosów, tak jak poleca producent:



Co prawda zawierają silikon, ale skład jest bardzo ciekawy, a i silikon nie zaszkodzi włosom o tej porze roku. Z tego co widziałam w sklepiku, to jest jeszcze wersja rozświetlająca, ochronna do włosów farbowanych i nawilżająca. Więcej możecie zobaczyć tutaj.

Miałyście może te ampułki? Co o nich sądzicie?

niedziela, 11 listopada 2012

Tag Liebsterblog

Dzisiaj Tagowo :) Oznaczyło mnie aż 6 osób, za co Wam dziewczyny bardzo dziękuję, czuję się wyróżniona.



Pytania od Aliny Zajdel:


1) Jaki prowadzisz tryb życia? Siedzący/aktywny?
Niestety raczej siedzący. Ale myślę, co by tu zrobić, żeby wprowadzić w swoje życie odrobinę więcej ruchu.
2) Największy grzech "urodowy"?
Chyba będzie to niezmywanie makijażu na noc - wiem, że to niezdrowe, ale często moje lenistwo bierze górę.
3) Czy w łazience w ramach pielęgnacji królują kuchenne dodatki, czy raczej sklepowe cudeńka?
Raczej sklepowe cudeńka, choć mam parę produktów kuchennych, jak choćby olej kokosowy, które towarzyszą mi stale w pielęgnacyjnych rytuałach.
4) Postanowienie noworoczne, którego nie dotrzymałaś?
Rzadko robię postanowienia noworoczne, więc takiego nie mam.
5) Co lubisz w swoim charakterze, a czego nie znosisz?
Lubię w sobie indywidualność i potrzebę niezależności oraz rozwiniętą empatię, nie lubię mojej rozrzutności, staram się z nią ostatnio walczyć.
6) Kiedy przestałaś wierzyć w Św. Mikołaja?
Jeju.... dawno temu jak miałam coś koło 6 lat i mój tata przebrał się za Mikołaja. Poznałam go :/
7) Najmilszy prezent, jaki dostałaś?
 Hmmm... ciężko powiedzieć, ale chyba ostatnio tabletki na włosy od mojego chłopaka. To był niesamowicie miły gest, którego się nie spodziewałam.
8) Czy masz domowego zwierzaka?
Mam  - 15 letniego jamnika, który jest członkiem rodziny :)
9) Co Ci się kojarzy z czerwonym kolorem?
Pierwsze skojarzenie - korrida :D
10) Wymarzona długość włosów i cięcie?
Cięcie w półkole z delikatnym cieniowaniem. Długość do bioder - jak marzyć, to na całego.
11) Jakie dwie rzeczy zabrałabyś na bezludną wyspę?
Z rzeczy... może mp3 z ulubioną muzyką i dobrą książkę.

Pytania od O.:



1. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku i dlaczego?
Lato, jestem raczej ciepłolubna i nie znoszę ubierać się 'na bałwana'.
2. Ulubione zapachy (może to być cokolwiek - zapach cynamonu, świeżo skoszonej trawy albo nawet maski do włosów ;) )
Uwielbiam zapach kwiatów ( np. różnany lub bzowy), zapach pieczonego ciasta, ostatnio maski Bingo z elastyną i perfum mojego chłopaka :)
3. Od jak dawna jesteś włosomaniaczką?
Obrałam sobie datę 10.09.2012 za przełom w mojej włosowej pielęgnacji.
4. Zdradź jakąś dziwną ciekawostkę o Tobie.
Hmmm... bardzo lubię robić listy i odznaczać na nich punkty. Taka mała mania. Czuję się bezpieczniej, jeśli mam wszystko uporządkowane.
5. Jakie gatunki filmów oglądasz najchętniej?
Filmy fantasy, komedie, stare thillery
6. Ulubiony smak lodów?
Zależy od humoru - czasem cytrynowy sorbet, a czasem słodkie toffi
7. Ostatnio przeczytana książka, która bardzo Ci się spodobała.
Maja Lidia Kossakowska, Czerń i właściwie cała reszta z cyklu Upiór Południa. 
8. Piosenka, która kojarzy Ci się z dzieciństwem, to...?
 Nie przypominam sobie jednej konkretnej.
9. Co najbardziej lubisz w sobie z charakteru?
j.w.
10. Twoja szklanka jest w połowie pełna czy pusta?
W połowie pełna :)
11. Ulubiony kolor(y).
Jejku, lubię wszystkie, może nie wszystkie np. na sobie albo w pomieszczeniu. Np. nie lubię nosić pomarańczowych lub bladoniebieskich ubrań, nie przepadam za pomieszczeniami z żółtymi ścianami.

Pytania od Lachrymose:
1. Który z Twoich ulubionych kosmetyków wypada najsłabiej na tle innych i dlaczego?
Balsam do ciała po opalaniu Rossmannowy - skład nie powala, ale lubię i już.
2. Wolisz długie, proste czy kręcone do ramion włosy?
Jakbym mogła zdecydować, to chętnie stałabym się posiadaczką włosów baardzo długich i prostych. No ale mam co mam i staram się z tego cieszyć.
3. Jaki jest Twój ulubiony napój w chłodne/zimne dni?
Zielona herbatka, albo pyszne korzenne latte.
4. Czy Twoi znajomi/ Twoja rodzina wiedzą, że prowadzisz bloga?
Wie mój TŻ, rodzina się domyśla, wie, że coś publikuje w internecie. Znajomi nie wiedzą.
5. Czy kiedykolwiek stosowałaś drastyczne diety dla poprawienia sylwetki i wyglądu?
Nigdy, bo nigdy nie miałam problemów z figurą.
6. Podoba Ci się Twoje imię? (Jak nie to napisz jakie byś chciała mieć)
Jak miałam 6 lat to zdecydowanie mi się nie podobało i bardzo chciałam mieć na imię  Jessica albo Zuzanna. Teraz nie przywiązuję do tego specjalnej wagi.
7. Wolisz Święta Wielkanocne czy Bożego Narodzenia?
Bożego Narodzenia! Lubię ten klimat, przygotowania, zapach świąt... mmm... to już niedługo!
8. Co najbardziej lubisz w jesiennej porze?
Chyba kolory liści za oknem - ogólnie nie przepadam za jesienią.
9. Jak świat wirtualny (blog) zmienił Twoje życie?
Nie mam kiedy się nudzić. Nauczyłam się systematyczności i mam wsparcie w trwaniu w pielęgnacji włosów.
10. Jakie było Twoje największe marzenie w dzieciństwie?
Zostać policjantką i łapać przestępców. Nie spełniło się, zostałam chemikiem :)
11. Jakiej muzyki nie tolerujesz i dlaczego?
Disco  polo - cały czas się zastanawiam jak można tego słuchać.

Pytania od odnowawłosa


1. Masz jakąś pasję(oprócz prowadzenia bloga)? Jaką?
Lubię szydełkować, bawić się w  robienie różnych przedmiotów użytkowych z gazet, czytać, gotować... - wiele rzeczy sprawia mi przyjemność. To co w danym momencie mnie najbardziej pociąga zmienia się regularnie, ale często wracam do swoich hobby.
2.Jedna książka i film do których trzeba wracać.
Nie jestem nadmiernym kinomaniakiem, lubię stare thillery dla mnie to filmy Hitchcocka. Z ksiązek szczególnie lubię Sapkowskiego i Łukjanienkę.
3. Twoje popisowe danie to?
Ostatnio to chyba zwykłe spagetti, które zwykle bardzo smakuje moim najbliższym. Lubię gotować i często robię różne potrawy.
4.Piękne miejsce w Polsce, które polecasz.
Parę lat temu podczas rejsu po Wiśle urzekł mnie Płock - miasto ma taki specyficzny klimat, a plaża nad Wisłą jest cudna.
5.Trzy sposoby na poprawę humoru.
Przytulenie się do mojego TŻ, kubek latte z lodami i bitą śmietaną, małe włosowe SPA.
6. Smak herbaty do którego namiętnie wracasz.
Zielona z pigwą :)

7.Kosmetyk, który ciągle stoi na Twojej półce na widocznym miejscu to?
Mały zbiorek moich perfum, ale nie by się chwalić, a żebym zawsze mogła przed wyjściem się nimi poperfumować.
8.Czy wykonujesz domowe SPA? Jeśli tak to na czym polega.
Nie wiem, czy to można nazwać SPA...
Latem mam tzw. "Dzień malowania paznokcia" min. raz w tygodniu - moczę stópki w wodzie z solą do stóp, robię im peeling, pumeksuję, odpycham skórki i  maluję paznokcie u dłoni i stóp.
Teraz głównie mam SPA włosowe - nakładam olej, potem myję i nakładam maskę. 
9.Pielęgnujesz bardziej włosy czy ciało?
Ostatnimi czasy włosy. Choć dzięki akcji denko nie zapominam o balsamowaniu ciała, co jest u mnie nie lada postępem.
10.Cytat, który Cię inspiruje do działania.
"Lepiej umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach.
"Walkę kończy śmierć, każda inna rzecz walkę jedynie przerywa."
"Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. "
"(...)jedno, co można zrobić, to podejść do rzeczy filozoficznie, czyli powiedzieć sobie: "Srał to pies". To jest handel, raz się zyska, raz się straci." -  jak widać ubóstwiam specyfikę humoru Sapkowskiego.

11.Trzy kosmetyki, które planujesz zakupić to?
Olej Khadi na porost włosów, maskę NaturVital Hair Loss, odżywkę z zielonej serii Natur Vital

Pytania od Joanny:

1. Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk do pielęgnacji twarzy? (może być zarówno krem, ale także tonik, płyn do demakijażu etc.)
Bardzo lubię dwufazowy płyn do demakijażu Ziaji - super zmywa makijaż i jest w fajnej cenie. Nawet już nie jestem w stanie policzyć, które opakowanie z koleji mam teraz.
2. Ile miałaś lat, gdy zaczęłaś się malować i od używania jakiego kosmetyku zaczęłaś?
Pierwszy raz pamiętem, że umalowałam się cieniem do powiek, jak wychodziłam z koleżanką na dwór jak miałam jakieś 11 lat - cień był jasny i prawie niewidoczny, ale i tak byłam dumna z siebie :)
3. Czy uważasz, że kobieta bez makijażu to kobieta nieatrakcyjna?
Ujmę to tak: ja siebie nie za bardzo lubię oglądać bez makijażu, choć bez przesady, nie maluje się, jak idę na zakupy spożywcze, z psem czy ze śmieciami. Jednak np. na uczelnię czy na wyjście ze znajomymi nieumalowana nie pójdę. Jeśli dziewczyna bez makijażu wygląda atrakcyjnie i się sobie podoba, to bardzo fajnie.
4. Co w Twoim wyglądzie uważasz za swój największy atut?
Uważam, że mam dość dobrą figurę.
5. Czy zwracasz uwagę na skład kosmetyku? Do jakiego stopnia?
Na skład kosmetyku do włosów zwracam dużą uwagę, na resztę kosmetyków często przymykam oko. Nie czytam składów kolorówki, mydła, żelu pod prysznic itp. czytam zaś kremy, balsamy do ciała, oliwki itp.
6. Gdy musisz się pomalować w 5 minut, po jaki kosmetyk sięgasz?
W 5 minut szybciorem zdążę nałożyć lekki podkład, umalować rzęsy, podkreślić brwi i policzki. Jeśli mam użyć jednego produktu, to będzie tusz.
7. Oglądasz seriale? Który jest Twoim ulubionym?
Raczej nie oglądam.
8. Gdybyś miała nieograniczony zasób pieniędzy do wydania na wakacyjny wyjazd - jakie miejsce byś odwiedziła?
Chciałabym zobaczyć Nepal.
9. Co jest dla Ciebie najbardziej odprężające?
Samotne spacery po lesie.
10. Jakiej czynności domowej nienawidzisz ze szczerego serca? (prasowanie, odkurzanie itp.)
Nie znoszę ścierać kurzy! Pasjami!
11. Której cechy swojego charakteru nie lubisz najbardziej?
j.w.

Pytania od NattSyll:
1.Spódnica czy spodnie ? 
Raczej spodnie, tak ze względu na wygodę. Ale spódnice też lubię. 
 
 2.Najładniejszy kolor oczu ?
Żaden konkretny, ważne, żeby były wyraziste i miały to coś, w czym można się zakochać ;)
  3.Podobają ci się tatuaże ? Jak tak to w jakim miejscu ?
Niezbyt, chociaż mam jeden :)
4.Ulubione imię męskie ?
No pewnie, że Krzyś <3
 
 5.Koturny czy obcasy?
Koturny - z wygody, obcasy - bo często bardziej mi się podobają.
6.Włosy blond , brązowe , rude ?
Nie ważne jakie, ważne, że zadbane :) A poważnie, coraz bardziej mam ochotę sprawić sobie średni blond, ale csiii...
 
7.Eyeliner w pisaku czy w pędzelku
I takim i takim sobie radzę, choć chyba wolę w pisaku.
 
8.Makijaż smoke eyes czy naturalny?
Zależy od okazji. Naturalny w trakcie dnia, smokey na wyjście.
 
9.Najsłodszy zwierzak ?
Lotopałanka 
 
10.Jakbyś miała okazję jechać na wymianę między-krajową i zamienić się rodzinami na tydzień z obcokrajowcem , to jaki to byłby kraj ? 
Może Portugalia?
 
11.Chciałabyś zobaczyć kosmos z bliska ? ;d
Taaak, a najbardziej ufoludka.
 
Wszystkim dziewczynom bardzo dziękuję. Większość przeze mnie czytanych bloggerek odpowiedziała już na ten tag, a przyznam szczerze, że nie mam już dziś siły przeglądać wszystkich blogów i szukać tych, które jeszcze się nie bawiły. Dlatego nie taguję kolejnych osób, jeśli któraś z Was ma chęć przyłączyć się do zabawy, to zapraszam.Wybierzcie sobie 11 pytań z powyższych i do dzieła :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Nie zgadzam się na kopiowanie i jakiekolwiek wykorzystywanie treści mojego bloga oraz zdjęć bez mojej wiedzy i zgody. Stanowią one moją własność, a kradzież własności intelektualnej jest karalna!