poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Paczki z zagranicy: MoYou, Winstonia i BPS

Hej :)
Niedawno przyszły do mnie hurtem moje zagraniczne zakupy i dziś zrobię dla Was mały przegląd nowości. Właściwie wszystkie moje zakupy były stemplowe, ponieważ ostatnio zapałałam wielkim entuzjazmem do tej techniki. Zapraszam do oglądania :)

Na pierwszy ogień idzie paczka od MoYou. To moje pierwsze zamówienie w tym sklepie, więc postanowiłam zakupić na próbę 3 płytki.



Ale to był ciężki wybór! W końcu padło na:

Płytkę 07 z kolekcji Pro. Od początku wiedziałam, że muszę ją mieć. Wzory są oryginalne, bardzo podobają mi się szczególnie te rozpryski, ptak na drucie, róże, pepitka i pismo odręczne.


Następna w kategorii must have była płytka 11 z kolekcji Princess. No powiedzcie same, czy te słodkie i dziewczęce wzorki nie są cudne? :) Tutaj faworytami są pismo odręczne, serduszka i dwa wzorki z ludzikami i serduszkami. 


A płytka 05 z kolekcji Hipster trafiła do koszyka właściwie przypadkiem. Miałam wybrać coś z kwiatowych wzorów z serii Pro, ale akurat faworytka była niedostępna i nie wiem czemu skusiłam się na tą. Kratki są przyjemne, chociaż cały czas myślę jak je wykorzystać. Jak do tej pory ta płytka podoba mi się najmniej, ale jeszcze jest szansa, że to ulegnie zmianie ;) A może Wy coś fajnego podpowiecie?


Przesyłka szła do mnie 1,5 tygodnia, a z płytek jestem bardzo zadowolona. Jakość jest wyborna, mimo dosyć wysokiej ceny warto zainwestować. Zdradzę Wam, że już złożyłam kolejne zamówienie :)


Następna paczka przyszła do mnie z Winstonia. Kupiłam sobie stempel XL. Dlaczego akurat tam? Bo polowałam na porządny stempel, przeczytałam sporo opinii i skusił mnie opis na stronie przedmiotu, gdzie napisali, że końcówka jest bardzo miękka i silikonowa. Nie mam porównania do oryginalnego Kanda, ale wydaje mi się, że jest nieco twardszy. Nie mniej jednak u mnie sprawdza się ekstra i jestem zadowolona, nareszcie mam stempel na tyle duży i miękki, że dociera do wszystkich zakamarków paznokcia bez problemu. Stempelek szedł do mnie około 1 tygodnia, także bardzo szybko.


I ostatnia zagraniczna paczka jest "współpracowa" od bornprettystore.com
Do testów wybrałam sobie tym razem karuzelę ze słodkimi perełkami, naklejki wodne oraz płytkę do stempli. Przesyłka szła coś koło 3 tygodni, więc całkiem szybko.



To by było na tyle moich zakupów. Czekam jeszcze na paczkę od Pueen oraz drugą paczkę od MoYou. Przypuszczam, że pojawią się najwcześniej w przyszłym tygodniu. Ale będzie stemplowania :D

Miałyście którąś z tych rzeczy? Jak wrażenia?

Buziaki,
Hinata

piątek, 25 kwietnia 2014

Pastelowe fajerwerki

Hej :)
Dzisiaj znowu stemplowo, jak widać wciągnęła mnie ta metoda. Chciałabym Wam pokazać kolejne zdobienie. Tym razem miałam problem z nazwaniem go ;) Wzór skojarzył mi się z robłyskującymi fajerwerkami i już tak zostało, bo nie wpadłam na żaden lepszy pomysł.



Lakier bazowy w tym przypadku to mój nowy nabytek, Golden Rose Color Rich 67 (z nowej serii).  Kolor na żywo jest troszkę jaśniejszy. Kryje średnio jak na tą serię. Po dwóch jest ok, tutaj jednak dałam 3 warstwy by było idealnie równo. Kolejny dowód na to, że róże z tej serii są gorsze niż inne kolory. Ten jest ok, ale krycie ma ciut słabsze niż inne kolory o podobnym nasyceniu. Za to kolor rekompensuje, jest taki pozytywny, gdzieś między różem, a koralem, jasny, pastelowy i delikatny.


Do wykonania zdobienia wykorzystałam płytkę m99. Wzór jest całkiem ciekawy a do tego można podzielić go na sekwencje i nakładać każdy "fajerwerek" osobno, co umożliwia na przykład lepsze pokrycie kciuka lub zrobienie różnokolorowych wzorków. O płytce i innych z tej serii więcej przeczytacie tutaj: klik!


Może zdobienie nie jest mistrzostwem świata, ale podoba mi się ta wiosenna świeżość. Ten kolor nosiło mi się bardzo dobrze, bo nieźle współgra z moją karnacją.

I jak oceniacie to zdobienie? Was też tak ujął ten kolor GR?

Buziaki,
Hinata

czwartek, 24 kwietnia 2014

Delikatnie i elegancko

Hej Kochane :)

Dziś mam dla Was mani, które bardzo przypadło mi do gustu, ale niestety posiadam tylko jedno zdjęcie :( Dlaczego? Ponieważ po ustawieniu "planu zdjęciowego" i zrobieniu tej jednej fotki bateria w aparacie padła. Następnego dnia niestety nie miałam nawet chwili na zrobienie większej ilości fotek. Zastanawiałam się, czy w ogóle Wam pokazywać to zdjęcie, ale jak już mówiłam ten wzór strasznie mi się spodobał i jednak postanowiłam opublikować.


Mani został wykonany z użyciem jedynie dwóch lakierów i płytki m97, która należy do moich ulubionych. Wszystkie wzory na niej są prześliczne i dobrze się odbijają.Więcej o tej i innych płytkach przeczytacie tutaj: klik!



Lakiery użyte do zdobienia pochodzą z serii Golden Rose Rich Color i są to nr 05 (ciemniejszy nude w beżowym odcieniu) wykorzystany do stemplowania oraz jako baza nr 52 (bardzo jasny nude z jasnoróżowymi tonami) w ilości dwóch warstw. Ostatni pojawił się niedawno w poście zakupowym i wzbudził Waszą ciekawość. Lakier kryje całkiem ładnie, pierwsza warstwa zostawia nierówności, po dwóch efekt jest gładki i nie przebijają końcówki. Sama pigmentacja jest trochę gorsza niż w przypadku 05, ale nadal niezła. Odcień jest przepiękny i bardzo jasny, przy czym w pełni kryjący - polecam, ja jestem bardzo zadowolona z zakupu.

Paseczki z tej płytki totalnie mnie zauroczyły. W tym połączeniu kolorystycznym prezentowały się ładnie i delikatnie, z powodzeniem mani nadaje się na wszelkie formalne okazje.

Jak Wam spodobało się to połączenie?

Buziaki,
Hinata

piątek, 18 kwietnia 2014

Neon, stemplowa zebra i ćwieki

Chciałabym pociągnąć dalej temat płytek i pokazać Wam dzisiaj moje pierwsze zdobienie wykonane z pomocą płytki m94. Wykorzystałam wzór zebry, który odbija się świetnie. Niestety im dłuższe paznokcie, tym trudniej mi pokryć całą płytkę wzorem i widać jeszcze niedociągnięcia. Ale i tak jestem z siebie zadowolona, bo wciąż trenuję i idzie mi coraz lepiej :)
Długo zastanawiałam się jakie kolory połączyć i tym razem padło na neonowy róż, szarość i czarną zeberkę. Żeby połączyć kompozycję na koniec na neonowych paznokciach dodałam coś w stylu ćwieków DIY (wykombinowałam pewien wygodny trick, którym niebawem się podzielę).






- neonowy róż Lemax Mini-Max (brak numerka)
- czarny do stempelków Golden Rose Rich Color nr 35
- szary Barielle U-Concrete-Me

W tym zdobieniu pierwszy raz zastosowałam neonka Lemaxa i jestem z niego zadowolona. Kolor jest bardzo jaskrawy i żywy. Chciałam, żeby wszystko poszło szybko, więc położyłam 1 warstwę neonka na 1 warstwę bieli.


No i płytka, której użyłam m94, więcej info o niej i innych płytkach z tej serii tutaj: klik!

Wiem, że dużo mi brakuje do doskonałości, ale z każdym zdobieniem stemplami wychodzi mi ciut lepiej i tego się trzymam. Czekam na nowe płytki i przede wszystkim stempel z zagranicy, żeby dysponować w końcu porządnym sprzętem.

I jak Wam się spodobało to połączenie? Jak oceniacie tą płytkę?

Buziaki,
Hinata

P.S.
Kochane moje!
Życzę Wam spokojnych i wesołych Świąt, smacznego, kolorowego jajka i duuużo śmiechu i wody w lany poniedziałek :)

czwartek, 17 kwietnia 2014

Tanie i dobre płytki z allegro - recenzja i zdjęcia

Pod ostatnim postem zakupowym niektóre z Was pytały mnie o płytki zamówione na allegro. Z tego powodu wpadłam na pomysł pokazania Wam wszystkich płytek z aukcji, które posiadam wraz z próbnymi stemplami na kartce, napisać o nich parę słów o właściwościach, wymiarach i jakości.

Obecnie posiadam 7 okrągłych płytek oraz 1 dużą prostokątną.





Jeśli chodzi o płytki okrągłe, to jestem z nich bardzo zadowolona.
Wymiary wzorów to około 1,9-2,0 cm długość i 1,4-1,5 cm szerokość. Wystarczają nawet na mój kciuk, który jest dosyć duży i zwykle niestety wzorki są trochę za małe.

Uwaga, specjalnie wybrałam te płytki, bo na zdjęciach w aukcji wzory wydawały się największe. Płytki o niższych numerach wydają się mieć mniejsze wzorki. W razie co zwróćcie na to uwagę.

Wzory odbijają się bardzo dobrze (na zdjęciach stemplowałam niestety zbyt małym i raczej kiepskim stemplem, stąd nie wszystko odbiło się super). Z płytkami nr m95 i m100 na sam początek miałam mały problem, ponieważ wzory nie chciały się odbijać w całości. Te dwie płytki wydają się być troszeczkę bardziej płytko wydrążone. Jednak po kilku próbach, przetarciu spirytusem i lżejszemu nacisku przy ściąganiu nadmiaru lakieru zdrapką o dziwo zaczęły działać lepiej. Myślę, że jak już będę miała dobry, duży stempel będzie szło idealnie.

Pozostałe płytki m93, m94, m97, m98 i m97 od samego początku działały wybornie.





Na koniec duża płytka prostokątna. Zawiera ona 18 wzorów i tutaj wymiary są różne. Szerokości od 1,2 (jeden wzór, środkowy na górze płytki) do 1,5 cm. Większość ma 1,4-1,5 cm szerokości. Z długością niestety jest troszkę gorzej, bo około 1,5-1,6 cm. Niestety wzory są za małe na mój kciuk. Na pozostałe paznokcie pasują i będę je wykorzystywać do miksów. Sam design bardzo mi się spodobał.

Jeśli chodzi o samo odbijanie się wzorów, to tutaj jest bardzo dobrze. Płytka działa w 100%. 

(Nie sugerujcie się niedociągnięciami na zdjęciu, ponieważ jest to skan, a skaner trochę popsuł jakość, ponadto robiłam stempelki kiepskim stemplem, któremu wypadała guma, był za mały i niezbyt dobrze mi się nim pracuje. A no i oczywiście jestem gapa i rozmazałam trochę wzorki na kartce łapką jak układałam je w skanerze - widać na dolnych wzorkach.)

Najbardziej problemowe są chyba te maleńkie serduszka (najsłabiej wytłoczone), ale jak widać też całkiem nieźle się odbijają. Trochę wprawy, wyczucia i idzie mi coraz lepiej :D

A teraz przejdę do kwestii zakupów. 

Płytki zamawiałam u tego sprzedającego na allegro KLIK!

Ja na początek zamówiłam na próbę dwie okrągłe płytki m93 i m94 oraz dużą prostokątną. Te okrągłe na tyle mi się spodobały, że postanowiłam dokupić jeszcze pięć sztuk.

Cena małej płytki to 3,99 zł, a tej dużej 12,99 zł. Są jeszcze okrągłe płytki z małymi wzorkami po 2,99 zł, ale ja jestem fanką tych całopaznokciowych i nie próbowałam tamtych.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie niedroga wysyłka. Ja za każdym razem wybrałam przesyłkę listem priorytetowym za 6,50 zł. Ekonomiczny jest 1 zł tańszy. Cena wysyłki nie rośnie wraz z ilością przedmiotów (chyba do 100 szt.). Jak dla mnie bardzo pozytywnie, bo strasznie nie lubię, jak oszukują na wysyłce i podają zawyżone kwoty, albo za każdą rzecz trzeba dopłacić.

Pierwsze zamówienie złożyłam w zeszłą środę bardzo późnym wieczorem, listonosz przyniósł mi płytki  już w piątek w południe. Drugie zamówienie złożyłam wczoraj koło południa (środa) i płytki przyszły już dziś rano, czyli około dobę po złożeniu zamówienia. Błyskawicznie, prawda?

Płytki zapakowane były w kopertę. każda dodatkowo była opakowana w foliową torebeczkę i oczywiście posiadała folię zabezpieczającą.

Od razu zaznaczam, że ten post nie powstał w ramach współpracy. Płytki zakupiłam samodzielnie i nie liczę na jakiekolwiek profity. Sprzedawca nawet nie wie o tym, że ten post powstał. Napisałam z własnej woli, ponieważ kilka z Was pytało o te płytki, a sprzedający i oferowany przez niego towar bezapelacyjnie zasługują na pochwałę :)

Zamawiałyście już? Kuszą Was? A może polecicie jakieś fajne i niedrogie płytki?

Buziaki,
Hinata


środa, 16 kwietnia 2014

Zakupowo: haul marzec-kwiecień

Dziś postanowiłam Wam pokazać ostatnie nowości. Właściwie zakupy są z marca i kwietnia, ale jakoś szczególnie nie przywiązywałam wagi do daty, po prostu nazbierało się tego trochę, więc pokazuję grupowo :)
Żeby był względny porządek pogrupowałam zakupy według sklepów. No to zaczynamy :)

Zakupy z Golden Rose:


Jako, że chcę się zająć bardziej stemplowaniem to skusiłam się na kilka lakierów z Golden Rose. Rich Color to moja ulubiona seria. Do mojej kolekcji dołączyły granat nr 16, nude 52, czarny 35 i bardzo jasne złoto 55. W przypływie entuzjazmu wzięłam również neonową zieleń with Protein nr 327 (formuła jest słaba i przezroczysta). Nie wiem po co mi ten cienias (przecież wiedziałam, że ta seria jest kiepska), ale coś wymyślę, może jakieś marble ;) Dorzuciłam do zakupów zmywacz bezacetonowy z olejkiem różanym. Właściwie szło głównie o to opakowanie, ale liczyłam też na dobrą zawartość. Niestety przeliczyłam się. Zmywacz okropnie przesuszył mi paznokcie po pierwszym użyciu :( Do tego nie nadaje się do czyszczenia stempli, bo lekko natłuszcza i wzory się nie odbijają. Cóż, dam mu jeszcze szansę, bo szkoda wylać.


Zakupy z "Chińczyka":


Wpadłam po drodze i trafiłam na małe Lemaxy :) Nie mogłam sobie odmówić, bo żadnego lakieru tej firmy jeszcze nie miałam. Powiem Wam, że jestem całkiem zadowolona. Kolory są bardzo mocno neonowe :) Za 2 zł za buteleczkę żal było nie kupić.  No i kupiłam bardzo dziwny przyrząd - skrzyżowanie pęsety z nożyczkami :D Dziwne, nie? Już tłumaczę do czego mi to potrzebne. Jak stempluję to muszę czyścić płytkę i stempelek zmywaczem. Zdarza mi się, że przy tym niechcący wacik dotyka płytki paznokcia i psuje mani. Dzięki temu urządzeniu już nie muszę się o to martwić. Chwytam wacik tymi szczypcami i po kłopocie. Narzędzie okazało się niesamowicie wygodne - pozwala nawet wyjąć gumę ze stempla i dokładnie wszystko domyć.

Zakupy Tk Maxx:


 Wpadłam do Tk Maxx'a w sumie bez szczególnego planu, tak sprawdzić, co nowego mają. Trafiłam na zestawy od Cherimoya i przepadłam :) Ta dawka błękitów mnie pokonała i musiałam kupić :D Lakiery są całkiem fajne, już wykorzystałam nawet dwa do tego zdobienia.

Wygrana u Amethyst:


Zostałam szczęśliwą zwyciężczynią konkursu na blogu Amethyst :) Pewnie wyobrażacie sobie jak bardzo się ucieszyłam. Wygrałam zestaw piasków OPI, który jest przecudny. Tym samym moja kolekcja Opi'ków wzrosła do 5 butelek. Dodatkowo w zestawie były również moje ulubione gumki - są trzy, ale jedną już  mam na włosach :P


Zakupy z Rossmanna:


Oczywiście jak tylko pojawiły się limitki Wibo i Lovely nie mogłam sobie odmówić. Wzięłam całą serię piasków Candy Shop. Są ekstra, jestem z nich bardzo zadowolona. Do tego dorzuciłam  dwa lakiery z serii St. Tropez - perłowy satynowy róż i błękit. Niedawno pokazywałam swache tu i tu. Niebieski przypadł mi do gustu, niestety różowy mniej. Na szczęście róż spodobał się mojej mamie, więc się nie zmarnuje ;)
Kupiłam też jeden z moich ulubionych zmywaczy. Lubię go i kupuję regularnie od dawna. Pewnie większość z Was dobrze go zna :)

Płytki z Allegro:


Wypatrzyłam u Alinki i też ich zapragnęłam. Były tanie, a jakość jest ok. Wszystkie wzory mi się odbijają bez zarzutu. Bardziej odpowiadają mi te okrągłe podróbki Konada, bo wzory są większe i pasują nawet na mój kciuk. Więcej o tych płytkach napiszę niebawem ;)

Akcesoria papiernicze z Tesco:


No i na koniec taśma Scotch i nożyczki zyg-zaki. Kupiłam do cięcia pasków do zygzaków na paznokciach, ale chyba się przeliczyłam. Nożyczki strzępią taśmę i cały czas myślę, co by tu zrobić, żeby szło lepiej. W każdym razie taśma się przyda w domu, a ja w końcu coś wykombinuję i będą paski ;)

Uff i to by było na tyle z nowości. Czekam jeszcze na płytki MoYou i drugą porcję płytek z Allegro, więc niebawem znowu pewnie pokażę zakupy.

A Wy co ostatnio sobie kupiłyście? Znacie któryś z moich nabytków?

Buziaki,
Hinata

niedziela, 13 kwietnia 2014

Pastelowo mi - trójkąty ombre

Pewnie ten wzór jest już części z Was znany. Ja już kilka tygodni temu oszalałam na jego punkcie i bardzo chciałam wykonać go samemu. Im więcej zdjęć oglądałam tym bardziej mi się podobał. Ostatnio wykonała go Panna Marchewka i totalnie przepadłam, musiałam zrobić swoją wersję :)
Postawiłam na pastelowe cieniowanie przy użyciu trzech odcieni na białym tle.







Użyte kolory:


- Manhattan Lotus Effect 67N (wskazujący i mały)
- Wibo French Manicure nr 1 (tło pod cieniowanie)
- Miss Sporty 344 (cieniowanie)
- Miss Sporty 452 (cieniowanie)
- Bell Air Flow 57 (cieniowanie)

Przy wykonaniu zdobienia korzystałam z tasiemki i gąbeczki.

Zdobienie bardzo czasochłonne ze względu na tasiemkę - wcale nie tak łatwo równo ją umieścić, a elementów jest sporo. Za to jest też duży plus - jak już uporamy się z tasiemką, malowanie na prawej dłoni wychodzi bezproblemowo i zdobienie na obu dłoniach wygląda tak samo :)

Powiem Wam, że mimo dużego nakładu pracy jestem tym razem mega zadowolona ze zdobienia. Bardzo mi się podoba i szkoda mi je zmywać ;)

A Wam spodobała się moja wersja tego zdobienia? Koniecznie dajcie znać, co sądzicie o moim wykonaniu i kolorystyce.

Buziaki,
Hinata

czwartek, 10 kwietnia 2014

Morski mix ćwieki-glitter-stemple

Hej Kochane :)

U Was też taka paskudna, deszczowa aura? U mnie niestety jest buro i mokro, a w dodatku od kilku dni boli mnie głowa. Chyba pod ta pogodę wyszedł spod mojego pędzla ten morski mix ;)
Użyłam tylko 3 lakierów (w tym topu z dużym glitterem) , za to zdecydowałam się na połączenie stempli, ćwieków i brokatu. Serdeczny paznokieć pokryłam lakierem, a następnie wydobywałam drobinki z topu i układałam je pojedynczo, aby zachować względną symetrię.





Do zdobienia wykorzystałam 3 lakiery. Dwa upolowałam w Tk Maxx w zestawie Cherimoya Ombre. Widoczny turkus (tak, wiem, na zdjęciach wyszedł bardziej jak granat - na żywo ma więcej morskich tonów) to Neon Blue, a top z drobinkami to Blue Gala. Jako dopełnienie wykorzystałam biel GR Selective 04 Milky Way.
 Dodatkowo na wskazujących ćwieki z Allepaznokcie. Wzorki na środkowym pochodzą z płytki BPS (link do produktu: klik). Przypominam o moim kodzie zniżkowym D2X31, który należy wpisać przy podsumowaniu koszyka, żeby uzyskać zniżkę 10 %.

I jak Wam się podoba mój deszczowy mix?

Buziaki,
Hinata
P.S.Tutaj znajdziecie recenzję płytki oraz inne zdobienie z wykorzystaniem tego wzoru (uwielbiam go):
(klik w obrazek przenosi do posta)

http://hinata29295.blogspot.com/2014/03/floral-pattern-nail-stamp-and-plate.htmlhttp://hinata29295.blogspot.com/2014/03/mietowe-ombre-i-stemplowe-kwiaty.html

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Sally Hansen Xtreme Wear - 405 Coral Reef

Hej :)
Dzisiaj mam dla Was swatche przyjemnego koralowego lakieru od Sally Hansen Xtreme Wear. Lubię lakiery z tej serii, ponieważ są niezłej jakości, ładnie kryją (zwykle 2 cienkie warstwy) i w dodatku cena jest przystępna. Posiadam kilka buteleczek: koralowy, miętowy, kobaltowy, fuksja i jak do tej pory nie zawiodłam się na nich. Lubicie kolor koralowy? Ja przyznaję, że lubię, zwłaszcza jak jest taki soczysty i żywy, dlatego lakier przypadł mi do gustu. Z resztą same popatrzcie:

Sally Hansen 405 Coral Reef

Sally Hansen 405 Coral Reef

Lakier ma sporo tonów różowych ocieplonych nutą brzoskwiniową. Jest intensywny i bardzo dobrze kryje. Dwie warstwy starczają w zupełności, a gdyby się postarać to i jedna grubsza wyglądałaby dobrze. Trwałość tej serii u mnie w normie - kilka dni (coś koło 3). Dla mnie nie jest to jakoś niesamowicie dużo, ale wystarcza na tyle, żebym się z lakierem polubiła. Często zmieniam mani, ale zdarza się, że nie mam czasu i wtedy nie lubię rozczarowań.

Sally Hansen 405 Coral Reef


I jak podoba się Wam ten odcień? Lubicie koral na paznokciach? 


W tych postach możecie zobaczyć pozostałe lakiery z tej serii, które mam (klik w obrazek przenosi do posta):

http://hinata29295.blogspot.com/2014/03/fuchsia-power-leopard-prints.htmlhttp://hinata29295.blogspot.com/2014/03/sally-hansen-340-mint-sorbet-swatches.htmlhttp://hinata29295.blogspot.com/2014/02/sally-hansen-xtreme-wear-420-pacific.html


Buziaki,
Hinata
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Nie zgadzam się na kopiowanie i jakiekolwiek wykorzystywanie treści mojego bloga oraz zdjęć bez mojej wiedzy i zgody. Stanowią one moją własność, a kradzież własności intelektualnej jest karalna!