niedziela, 13 stycznia 2013

Z cyklu zrób to sama - płukanka nabłyszczająca

Cześć!
Po Świętach zwalił mi się na głowę ogrom roboty. Wolne chwile spędzam w laboratorium wykonując badania do magisterki, zbliża się moja ostatnia sesja. Co prawda egzaminów wiele nie mam, ale musiałam napisać dwie prace zaliczeniowe, co również wymagało sporo czasu. Wreszcie udało mi się znaleźć chwilkę na napisanie dla Was nowego posta.

Dawno już nie pisałam postów z cyklu zrób to sama. Przede wszystkim dlatego, że zwykle używam gotowych kosmetyków. Ostatnio jednak postanowiłam poeksperymentować trochę w zaciszu domowej kuchni i przyrządziłam sobie dwie nowe mikstury. Jedna to maseczka na skalp, która ma przyspieszyć porost włosów. Opowiem o niej za jakiś czas, jak uda mi się ocenić skutki. Dziś będzie o mojej ulubionej ostatnio płukance, która bardzo nabłyszcza moje włosy.



Składniki:

- ok. 800 ml wody - najlepiej miękkiej, ja biorę taką przepuszczoną przez filtr Britta
- 2 łyżki octu jabłkowego
- 4-6 kropli nafty kosmetycznej
- dodaję jeszcze 4 psiki odżywki w sprayu Shauma Krem i Olejek, można wziąć inną lub pominąć


Wszystkie składniki mieszam ze sobą, zimną płukanką polewam włosy, pozostawiam na chwilę, odsączam włosy i owijam w turban. Ważne, by przemieszać płukankę jeszcze raz przed użyciem, żeby nafta się lepiej rozprowadziła na włosach.


Efekt - u mnie włosy silnie błyszczące, sypkie, lekkie i nieobciążone, aż mam ochotę ich dotykać. Płukanka sprawdziła się u mnie świetnie, więc mogę ją Wam spokojnie polecić.

Na koniec pochwalę się najnowszą zdobyczą :)

Więc... udało mi się wreszcie upolować maskę Gliss Kur 7 olejków, która ostatnio jest dość popularna, acz bardzo ciężko ją dostać. Jestem po 2 zastosowaniach i powiem szczerze, że jej sława jest zasłużona :) Warto było szukać!

Pozdrawiam ciepło i życzę miłej resztki weekendu,
Hinata

10 komentarzy:

  1. Również stosuję płukankę z octu jabłkowego :) I widać, że działa na moje włosy! Także ostatnio kupiłam tę maskę, ale po jej zastosowaniu nie byłam zadowolona... ale wierzę, że jest dobra i znajdę na nią sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Płukankę z octu jabłkowego wzbogacam wodą brzozową ISANY. Nafty trochę się boję ze względu na silne skłonności do przetłuszczenia moich kosmyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapisałam do mojej listy maskę z Gliss :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a mnie płukanka octowa za bardzo zmiękcza i tak delikatne i puszyste włosy, a odnośnie maski, to lada dzień powinna być u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spróbuję wykonac i zastosuję na włosy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie w Anglii są prawie wszystkie serie Gliss Kur ale tej co ma takie opinie oczywiście nie ma! grr

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie ta maska nie zachwyciła, włosy były takie nijakie. natomiast wydajna, że hej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam octowe płukanki. Lepiej mi się po nich włosy skręcają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja uwielbiam płukankę z samego octu jabłkowego (oczywiście = woda) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ja lubię, ale z dodatkiem nafty chyba jeszcze fajniej nabłyszcza, a nie zauważyłam wzmożonego przetłuszczania, wręcz przeciwnie.

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie i rzeczowy komentarz, każdy jest dla mnie cenny i istotny. Nie mniej jednak uszanuj moją pracę i nie komentuj nie czytając treści posta i nie nakłaniaj mnie do obserwowania lub odwiedzin Twojego bloga - to nie jest tablica ogłoszeń, poza tym jeśli będę chciała, to sama tam trafię ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Nie zgadzam się na kopiowanie i jakiekolwiek wykorzystywanie treści mojego bloga oraz zdjęć bez mojej wiedzy i zgody. Stanowią one moją własność, a kradzież własności intelektualnej jest karalna!