czwartek, 31 stycznia 2013

Styczniowa aktualizacja włosowa + nowy kolor Marion 321

Witajcie!

Nadeszła pora na aktualizację włosów w styczniu. Więc tak właśnie wyglądają na dzień dzisiejszy. Zdjęcie bez lampy błyskowej niestety w sztucznym oświetleniu. Kolor na żywo bardzo podobny, może lekko cieplejszy.


Wybaczcie jakość zdjęcia :/

Przyrost:
W tym miesiącu przyrost szacuję na jakieś 1,7 cm, czyli jak na moje włosy całkiem sporo. Pomogło mi w tym przede wszystkim stosowanie peelingu kawowego na skalp raz w tygodniu oraz maski na skalp z drożdży, imbiru i cynamonu. Nie stosowałam żadnych wcierek ani olejków na porost, więc uważam, że to głównie zasługa tych dwóch domowych mieszanek.

Ogólna kondycja włosów:
 W tym miesiącu byłam z nich całkiem zadowolona. Sprawcami dobrej kondycji moich włosów jak sądzę są głównie 3 maski używane regularnie na zmianę:
- Gliss Kur 7 olejków
- Shauma Krem i Olejek
- Stapiz Sleek Line Repair
Wszystkie są moim zdaniem świetne i z pewnością zakupię je ponownie. Nawet ciężko mi wybrać najlepszą z nich, jednak jeśli musiałabym postawić na jedną, to chyba byłaby to Gliss Kur za genialny skład i efekt, który daje na moich włosach, a także świetną wydajność.
Niestety pod koniec miesiąca udało mi się włosy nieszczęśliwie przeproteinować. Otóż sprawcą była odżywka b/s Ziaji intensywna odbudowa z ceramidami. Nałożyłam pierwszy raz i było ok, po kolejnym myciu znów nałożyłam i to sporą ilość i efekt odwrotny - włosy sianowate, suche, tępe. Na szczęście już udało mi się jako tako doprowadzić je do porządku.

Od jakiegoś czasu wróciłam do suszenia włosów suszarką. Nie czuję się najlepiej z lokami, a tym bardziej przy tej długości. Suszę ciepłym strumieniem powietrza (nie gorącym) na szczotkę, na koniec jeszcze chłodzę dodatkowo włosy zimnym strumieniem. Nie zauważyłam, by wpłynęło to źle na moje włosy, za to znacznie poprawia moje samopoczucie :)

Odkrycie miesiąca:
Płukanki! Pokochałam płukanki zakwaszające na bazie octu lub nafty - nadają genialnego połysku.

Farbowanie:
Włosy były farbowane ostatni raz 4 grudnia Garnierem 4.3 Złocisty brąz. Wczoraj ufarbowałam je znów farbą Marion Mari Color kolor 321 Jasny Brąz. Odrost po niecałych 2 miesiącach wynosił 2,5 cm.Włosy potrzebowały również odświeżenia koloru na długości.

Podsumowując styczeń uważam za całkiem niezły miesiąc dla moich włosów. Mam nadzieję, że ich kondycja będzie się coraz bardziej poprawiać, a ja będę się cieszyć każdą najmniejszą zmianą na korzyść.

Porównanie z grudniem:



I jak oceniacie moje postępy?


Pozdrawiam
Hinata

15 komentarzy:

  1. troszkę suche są, próbowałaś maski lnianej?
    ale przyrost jest, ładnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są po wczorajszym farbowaniu, więc całkiem możliwe, choć w dotyku są całkiem ok. Muszę spróbować maski z lnu, może jutro się pobawię, dzięki za pomysł ;)

      Usuń
  2. Ale urosły;D Moje po farbowaniu też się tak puszą:))

    OdpowiedzUsuń
  3. no no widać różnicę w długości ;)
    powodzenia w zapuszczaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z każdym miesiącem masz ciemniejsze włosy ;) Szkoda mi Twoich fal, ale o tej porze roku ciężko postawić na naturalne fale, jak co chwilę trzeba związywać włosy :/ Przyrost spory, jak na zimę na prawdę niezły :) Również uwielbiam maseczkę z drożdży, ale jeszcze cynamonu ani imbiru do niej nie dodawałam - czas to nadrobić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) W ciemnym kolorze czuję się chyba lepiej. O maseczce i peelingu napiszę niedługo więcej :)

      Usuń
  5. Wow, przyrost niezły ;D A co do ich kondycji, to na końcach faktycznie wydają się trochę przesuszone - po farbowaniu na pewno przyda im się trochę dopieszczenia, również polecam maskę/płukankę z siemienia lnianego - osobiście płukankę uwielbiam (chyba nic tak dobrze nie nawilża moich kłaków) :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Następnym razem załóż coś w innym kolorze, bo nie widać wyraźnie włosów.

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurcze. Naprawdę Ci porosły włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fakt troszkę suche ale po sobie wiem, że suchość nie tak łatwo zwalczyć. Gratuluję przyrostu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a spróbuj nakładać maskę na chociaż pół godziny przed myciem, u mnie to jest najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  10. A przy okazji zabiegów na przyrost włosów stosujesz coś przeciw wypadaniu włosów? Ja mam z tym ostatnio gigantyczny problem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualne plany w wątku marcowym, zapraszam :)http://hinata29295.blogspot.com/2013/03/plan-na-marzec-denko.html

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie i rzeczowy komentarz, każdy jest dla mnie cenny i istotny. Nie mniej jednak uszanuj moją pracę i nie komentuj nie czytając treści posta i nie nakłaniaj mnie do obserwowania lub odwiedzin Twojego bloga - to nie jest tablica ogłoszeń, poza tym jeśli będę chciała, to sama tam trafię ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Nie zgadzam się na kopiowanie i jakiekolwiek wykorzystywanie treści mojego bloga oraz zdjęć bez mojej wiedzy i zgody. Stanowią one moją własność, a kradzież własności intelektualnej jest karalna!