środa, 26 czerwca 2013

Trzymiesięczne zużycia - wracam :)

Witajcie
Dawno nie było mnie na blogu i przyznam, że stęskniłam się za Wami. Ostatni post napisałam w kwietniu i przyznaję się, dumna z tego nie jestem. Dlaczego? Właściwie sporo się pozmieniało - musiałam ostro przysiąść, żeby w końcu zakończyć badania do pracy magisterskiej i zabrać się za pisanie. W dodatku zaczęłam pracować na pełen etat. Dlatego nie miałam zbytnio głowy do tego, żeby pisać i myślę, że ta przerwa była mi potrzebna, aby nabrać weny do pisania i spojrzeć na bloga świeżym okiem.

A teraz wracam do Was pełna zapału do pisania :) Na początek pochwalę się moimi zużyciami w trakcie nieobecności, bo trochę się tego nazbierało. Wszystkie kosmetyki wrzucałam sumiennie do worka i przechowywałam, tak więc mam się czym pochwalić ;)

Tak wygląda fotografia grupowa:



I po koleji:

Szampony:

1. Dulgon Kids Szampon Morelowy - fajny, bardzo się polubiliśmy. Mimo, że delikatny to nie plątał nadmiernie włosów i nie przyspieszał przetłuszczania.Chętnie wrócę do niego.
2. Alterra Kofeina i Biotyna - dobry, choć silniejszy. Niestety nie zauważyłam obiecanego wzmocnienia. Poza tym sprawował się dobrze używany na zmianę z BDFM. Kiedyś z pewnością wypróbuję inne wersje.
3. Dulgon Kids Żel pod prysznic Malinowy - średni, dla mnie porównywalny z Babydream dla dzieci, plącze, choć nie tak bardzo jak BD. Raczej nie kupię, choć polecić mogę jeśli komuś nie przeszkadza, że trochę plącze.
4. Babydream fur Mama balsam do kąpieli - niby ok, ale po dłuższym używaniu jakoś mnie nie zachwycił. Miałam wrażenie, że mimo sporej dawki olejków troszkę przesuszał mi włosy. Być może dam mu kiedyś drugą szansę.
5. Johnson's Baby żel do mycia ciała - w twardszej wodzie nie chciał się specjalnie pienić. Jakoś bez szału, nie polubiłam go. Nie kupię go niestety.



Maski:
 1. Venita Hair Mask z masłem shea - ot taka sobie zwykła maska, nie jest zła, choć cudów nie zdziała. Moim zdaniem nie ma co liczyć na wielką regenerację. Nie kupię ponownie, choć też nie odradzam, bo krzywdy nie robi.
2. Shauma Krem i Olejek - bardzo fajna, ładnie pachnąca i dająca fajny efekt a przy tym w niezłej cenie (ok. 12 zł). Włosy po niej są bardziej błyszczące i w lepszej kondycji. Polubiłam i z chęcią sięgnę po nią ponownie. To jedna z masek, po których moje włosy zawsze wyglądają dobrze.
3. Alterra Granat i Aloes - nabłyszcza, włosy są po niej sypkie, chyba trochę wysusza przez alkohol w składzie.Zapach specyficzny, męczył mnie. Nie kupię więcej.
4. NaturVital Sensitive - porządna maska nawilżająca o bardzo dobrym i naturalnym składzie. Stosowana regularnie dobrze nawilża. Kiedyś do niej wrócę.
5. Gliss Kur Oil Nutritive - bogata emolientowa maska o bardzo gęstej konsystencji. Wykazała widoczne działanie regenerujące. Efekty zauważalne po pierwszym zastosowaniu. Dobra dla suchych włosów. Chętnie do niej wrócę.


Odżywki:
1. Joanna Naturia z pokrzywą - w opcji b/s nie sprawdziła się, moje włosy potrzebują czegoś mocniejszego. Zmęczyłam jako pierwsze O i nie kupię ponownie.
2. Joanna z Apteczki Babuni miód i mleko - podobnie jak Joanna Naturia z pokrzywą nic specjalnego, także zmęczyłam jako pierwsze O i nie zamierzam do niej wracać.
3. Isana Hair Oil Care Spulung z olejkiem arganowym - bardzo dobra, obecnie moja ulubiona. Stosowałam często zamiast maski i efekt był super, włosy miękkie, błyszczące i lekkie. Polecam i już mam drugą butlę.

Jak widać sporo się uzbierało przez te 3 miesiące. Moje zapasy niestety specjalnie nie zmalały, bo kupiłam trochę nowych rzeczy.
Dlatego postanawiam akcję 2 za jeden:zużywam 2 rzeczy z danej kategorii i dopiero wtedy pozwalam sobie na zakup jednej w zamian.

 Ostatnio moje włosy przeszły też pewne zmiany, ale o tym opowiem w innym poście ;) 

Miałyście te produkty? Lubicie, a może nie? Zapraszam do dyskusji :)

Buziaki,
Hinata

27 komentarzy:

  1. duże denko, zaciekawiło mnie Shauma Krem i Olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam z tego tylko maskę z Altery, faktycznie wysusza ;<

    OdpowiedzUsuń
  3. z tego co wiem to maska z Alterry ma w składzie tylko Cetyl bądź Cetaryl Alkohol, który ma działanie nie wysuszające, ale powoduje, że woda nie odparowuje z włosów, czyli pośrednio nawilża je:)
    Pozdrawiam, Kamila :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilo, trzymam właśnie w dłoni opakowanie i widzę na drugim miejscu, zaraz za wodą alkohol (czyli etanol, zaraz za nim jest cetearyl alkohol. Może jest już nowa wersja bez etanolu, tego nie wiem, moja maska go miała.

      Usuń
  4. Witam, witam :) Cieszę się, że wróciłaś - chociaż na chwilę ;) Trzymam kciuki za zorganizowanie sobie czasu, żebyś na wszystko choć trochę go znalazła ;)
    Zużycia po 3 miesiącach imponujące ;) Ja zużywam w żółwim tempie, ale prawie nic nie kupuję - moje zapasy delikatnie maleją ;) Pozdrawiam i czekam na aktualizację włosków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam nadzieję, że tym razem na dłużej :) Aktualizacja niebawem, jak tylko światło będzie zdatne do fotografowania bo u mnie szaro i buro :/ Co do zapasów to u mnie już było nieźle i znowu po wizycie u fryzjera nakupiłam jak szalona i szafki pełne. Zużywam sporo, ale też kupuję więc w sumie u nas wychodzi na jedno ;) Buziaki :*

      Usuń
  5. Mam maskę z Alterry, ale u mnie lepiej się sprawdza, jako odżywka.

    OdpowiedzUsuń
  6. zaciekawiona maską z Isany, przyczajona jak tygrys :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zwłaszcza dobrze się zaczaić i upolować w promocji za około 6-7zł, bo dosyć często się trafia ;)

      Usuń
    2. ja owej maski nigdy w rossmanie nie widziałam - jakieś ubogie są na śląsku najwyraźniej

      Usuń
  7. Fajnie, że wróciłaś! :) Już myślałam ze na dobre zniknęłaś :(

    OdpowiedzUsuń
  8. My stęskniłyśmy się za Tobą!Uwielbiam Joannę z zieloną herbatką i pokrzywą:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Shauma, Dulgony i odżywka Isany mocno mnie zainteresowały, szukam czegoś stosunkowo taniego i dającego przyjemny efekt, czego będę mogła używać często i obficie.
    Eh, te cholerne marudne włosy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Pod tym względem to właśnie te kosmetyki u mnie mają duży plus, każdy z nich używałam nawet przy kilku myciach pod rząd i nie obserwowałam żadnych kaprysów włosów. Mam nadzieję, że u Ciebie też się sprawdzą :) Szampon można upolować w Naturze za ok. 6-7 zł, Isana w promocji ok. 7 zł i ma aż 500ml, a Shaumy poszukaj w Realu.

      Usuń
  10. Nie widziałam tej maski z Schaumy.
    Muszę się za nią rozglądnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam porozglądać się w marketach, z tego co kojarzę, to upolowałam w realu za jakieś 12-13 zł, w e.leclerc mają też niezły asortyment kosmetyków włosowych :)

      Usuń
  11. Hmm muszę wypróbować szampon Dulgon. Gdzie go można dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dołączam się do pytania, szukam go i szukam i nigdzie nie ma;x

      Usuń
    2. Ja kupiłam w Realu, ale niestety ostatnio w żadnym go nie widziałam. Jest na doz.pl http://www.doz.pl/apteka/p48894-Dulgon_Kids_szampon_morelowy_250_ml i trafia się w Drogeriach Natura na półce z dziecięcymi kosmetykami.

      Usuń
  12. Z tego co widzę Twoje włosy mają podobny gust co i moje!!
    Też lubią się z naturvital aloesową, niekoniecznie z alterrą z granatem, joaśki z apteczki też nie za bardzo..
    Hmm, mam nadzieję że i u mnie
    Isana Hair Oil Care Spulung z olejkiem arganowym dobrze podziała! bo mam ją już w zapasie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj ją potrzymać dłużej, u mnie już po 20 minutach dawała świetny efekt.

      Usuń
    2. to ja też spróbuję na 20 minut

      Usuń
  13. Venita Hair Mask z masłem shea okazała się w moim przypadku totalną porażką :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie i rzeczowy komentarz, każdy jest dla mnie cenny i istotny. Nie mniej jednak uszanuj moją pracę i nie komentuj nie czytając treści posta i nie nakłaniaj mnie do obserwowania lub odwiedzin Twojego bloga - to nie jest tablica ogłoszeń, poza tym jeśli będę chciała, to sama tam trafię ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Nie zgadzam się na kopiowanie i jakiekolwiek wykorzystywanie treści mojego bloga oraz zdjęć bez mojej wiedzy i zgody. Stanowią one moją własność, a kradzież własności intelektualnej jest karalna!