niedziela, 3 lutego 2013

Plan na luty + denko

Hej!
Styczeń ogólnie oceniam jako udany miesiąc dla moich włosów, przyrost był całkiem niezły, kondycja również. Chcę by w lutym utrzymał się nadal spory przyrost, chciałabym także nawilżyć dobrze moje włosy, które po farbowaniu znowu są lekko suche zwłaszcza na końcach.

Plan na luty w punktach:


- Regularnie będę przyjmować SkrzypOptimal tak jak w zeszłym miesiącu, do 17 lutego mam także zapas preparatu B-complex.

- Postaram się częściej znajdować czas na olejowanie, chciałabym, by było to min. 3 razy w tygodniu.

- Nadal będę stosować 1 raz w tygodniu kawowy peeling skalpu i drożdżową maskę na skalp.

- Chcę wrócić do stosowania wcierek, w tym miesiącu będzie to kuracja Joanna Rzepa min. co 2 dzień na noc.

 - Dalej będę testować płukanki. Tym razem postaram się o jakieś nawilżające lub witaminowe.

- Pokombinuję z wzbogacaniem masek i maskami własnej roboty.

- Będę prowadzić regularnie dziennik włosowy.

- Denko! Zużywam swoje zapasy, o tym dalej.

Projekt denko:

Co udało mi się zużyć w styczniu?


Denko bardzo mało satysfakcjonujące, zużyłam tylko jedną odżywkę :/ Była to Farmona Herbal Care z Lnem - całkiem fajna odżywka, sprawdziła się genialnie do mycia samą odżywką, jako pierwsze O, słabiej b/s. Chętnie wypróbuję inne wersje.


Plan denko na luty:


- Gliss Kur Shea Cashmere odżywka b/s - odżywka ochronna, zostało jakieś 1/4 opakowania
- Marion, 14 dniowa terapia wzmacniająca - nie zauważyłam specjalnych efektów, obciążała, została 1 ampułka z 5
- GP eliksir do włosów łamliwych - mniej niż 1/3 opakowania. Na długość może wysuszać włosy, będę stosować na skalp po każdym myciu.
- GP Olejek łopianowy z olejkami drzewa herbacianego i rozmarynu - została jakaś 1/5 opakowania, bardzo go lubię, świetnie redukuje przetłuszczanie
- Marion kąpiel odbudowująca włosy - coś w rodzaju płukanki, zostało na 2, maksymalnie 3 użycia
- Joanna z Apteczki Babuni, Serum do końcówek - zostało niewiele
- Maska Stapiz Sleek Line Repair - zostało na 1 może 2 użycia
- Dulgon Kids Szampon Morelowy - zostało ok. połowy opakowania
- Maska BingoSpa 5 Alg - zostało jej może 1/5 opakowania.
- Kuracja Joanna Rzepa - zostało ok. 2/3 opakowania

Jak widać troszkę tego jest, ale w większości są to resztki. Mam nadzieję, że uda mi się wypełnić ten plan, bo mam ochotę na zamówienie nowych kosmetyków, ale zwyczajnie nie mam na nie miejsca - moje zapasy są naprawdę wielkie, a to nie jest nawet 1/5 tego co mam. Z tego powodu niestety nakładam sobie bana na zakupy w lutym.

Dziękuję, że jesteście ze mną i pozdrawiam,
Hinata

15 komentarzy:

  1. O matko! Ile produktów! Życzę powodzenia w pielęgnacji (:
    Zapraszam do mnie (:

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę swoją kochaną kurację Rzepa :)
    kocham ją :)

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. trzymam kciuki za denko :) dasz radę zwłaszcza, że to wszystko jest na wykończeniu!

    powodzenia w olejowaniu i wcierkach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę że dasz radę! ;) Życzę powodzenia :)
    Zapraszam również do mnie na bloga i czekam na komentarz ---> będę bardzo wdzięczna :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. nie masz problemu ze zmyciem kawowego peelingu? ja wolę cukrowy, bo wszystko się samo rozpuszcza ;)
    też chciałabym skończyć w lutym tą "płukankę" Marion, mam trochę więcej niż Ty, w sumie użyłam ze 2 razy w lecie i o niej zapomniałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kawowym peelingu po prostu dłużej płuczę włosy i palcami wytrzepuję z nasady ziarenka. Wolę od cukrowego, bo mam wrażenie, że lepiej działa, a kofeina podobno stymuluje cebulki :)

      Usuń
    2. Jakoś obawiam się fusów kawowych :P Niestety pamięć mam dobra, ale oszczędzam i ciągle zapominam o peelingu skalpu (chociaż cukrowy!) i płukankach. Nie mam kąpieli Marion, ale mam Isany wodę brzozową. Nadaje połysk i ładnie po niej pachną włosy (silniej pachną płukanką z Isaną niż kozieradką a to już sukces ;P). Zawiera alkohol więc dodają do wody przed myciem, jak sobie postoi to alkohol powinien wyparować.

      Odnośnie denka to mój wynik to sinusoida: w jednym miesiącu ładnie zużywam i nic nie kupuję a w drugim a o jedna odżywka, a to szamponik :P i mam co zużywać w kolejnym miesiącu ;) Ale kolekcję mam coraz lepsza, kończę mozolnie Lorysa (parafina i silikony, świetna ochrona na zimę), Isanę (za długo czeka na zużycie, a nie jest na tyle dobra, żebym martwiła się jej końcem), Barwę (używam raz na 2 tygodnie, więc jest ciężko a przestałam lubić jej zapach). Ostatnio niepotrzebnie wzrosła moja kolekcja wcierek. Zużywam powoli, mimo regularności stosowania.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki (proszę trzymać za mnie, gdyż całkowity ban na zakupy włosowe mam w lutym! :P)

      Usuń
    3. Haha pamięć mam dobrą, ale oszczędzam... dobre! Też mam pół butli wody brzozowej, chyba wykorzystam ją tak jak mówisz :) Moje denko też idzie powoli, czasami mam lepsze miesiące, bo akurat sporo rzeczy na wykończeniu. Chyba stąd ta sinusioda. Dziękuję i również trzymam kciuki za Twój ban na zakupy. Ja już mam straszną chęć coś kupić, ale jakoś się trzymam :) Buziaki :*

      Usuń
  6. Polecam odżywkę z Farmony w wersji z żeń-szeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o niej myślałam, jeżeli miałabym kupić jakąś Farmony ;) Dzięki, dobrze wiedzieć, że fajna.

      Usuń
  7. Mam nadzieję, że uda Ci się wszystko zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo tego do zużycia ;) Ja nie mam tego problemu, bo zużywam wszystko na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie i rzeczowy komentarz, każdy jest dla mnie cenny i istotny. Nie mniej jednak uszanuj moją pracę i nie komentuj nie czytając treści posta i nie nakłaniaj mnie do obserwowania lub odwiedzin Twojego bloga - to nie jest tablica ogłoszeń, poza tym jeśli będę chciała, to sama tam trafię ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Nie zgadzam się na kopiowanie i jakiekolwiek wykorzystywanie treści mojego bloga oraz zdjęć bez mojej wiedzy i zgody. Stanowią one moją własność, a kradzież własności intelektualnej jest karalna!