środa, 6 marca 2013

Maska Stapiz Sleek Line Repair - recenzja

Już dawno na blogu nie było żadnej recenzji, muszę nadrobić zaległości. Dziś pod lupę biorę wydenkowaną w lutym maskę Stapiz Sleek Line Repair. Zapraszam do przeczytania moich spostrzeżeń na jej temat.

Zdjęcie pochodzi ze strony www.istyl.pl

Dostępność i cena:
Maskę można dostać w hurtowniach fryzjerskich, zamówić przez internet, albo kupić w Hebe. Dostępna w opakowaniach 250 ml i 1000 ml. Ja swoją kupiłam w Hebe za około 10 zł/250 ml. Duży słój kosztuje ok. 30 zł.

Opis producenta:
Zaczerpnięty z kwc na wizażu, puste opakowanie niestety wyrzuciłam :/

"Produkt przeznaczony do włosów i skóry zniszczonej po wszelkich zabiegach fryzjerskich. Maska zawiera jedwab i wyciąg z pestek słonecznika i innych roślin. Polecana do włosów cienkich słabych i zniszczonych. Bardzo silnie regeneruje,
Zawiera filtr uv, chroni włosy przed szkodliwym działaniem słońca. Już po pierwszym zastosowaniu widać efekty działania. Po użyciu włosy stają się gładkie, miękkie, lśniące i łatwo się rozczesują."


Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimmonium Chloride, Isopropyl Myristate, Helianthus Annuus, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Hydrolyzed Silk, Butylene Glycol, Malic Acid, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract, Actinidia Chinensis Fruit Juice, Citrus Aurantium Dulcis Fruit Juice, Citrus Paradisi Fruit Juice, Pyrus Malus Fruit Juice, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Eugenol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylaraben

Skład jest bardzo dobry i bogaty, wysoko wyciąg ze słonecznika, potem dwa silikony pierwszy odparowywujący z włosa, drugi łatwo zmywalny. Dalej hydrolizowany jedwab, wyciąg z migdałów, soki owocowe z kiwi, pomarańczy, grejfruta i jabłka. Na koniec zapachy i konserwanty.

Opakowanie:
Wygodny, plastikowy słoiczek. Pod nakrętką posiada dodatkowo nakładkę zabezpieczającą, co było świetnym udogodnieniem, spokojnie można wozić i nic się nie wylewa, odkręcając nie ubrudzimy się itp. Design typowy dla kosmetyków fryzjerskich, ok.

Konsystencja i wydajność:
Konsystencja dosyć gęsta, w sam raz. Wydajność bardzo dobra, maski potrzeba niewiele, żeby pokryć włosy. Sunie ślisko po włosach, dobrze i dokładnie je pokrywa, wystarcy wziąć niewielką ilość i delikatnie wmasować.

Stosowałam:
Jako maskę po myciu, ze 2 razy też myłam nią włosy (wmasowałam dokładnie, zostawiłam na trochę i spłukałam).

Moje wrażenia:

Plusy:
+ zapach - na początku mnie drażnił, jest bardzo mocny i taki jakby cukierkowy, guma do żucia?, po czasie polubiłam i już tęsknię! Zapach utrzymywał się nawet po kolejnym myciu włosów!
+ wydajność - mały słoiczek starcza na naprawdę długo
+ działanie - spełnia obietnice producenta, włosy są miękkie, błyszczące i dobrze się układają. Czy regeneruje? To bardzo ciężko stwierdzić, ale patrząc na skład ma takie możliwości, dużo ekstraktów.
+ opakowanie - wygodne, trwałe, takie jak być powinno
+ dostępność
+ cena - maska jest jej warta

Minusy:
- bogaty skład, więc może obciążać skłonne do tego włosy, u mnie było ok

Podsumowując:
Maska moim zdaniem jest jedną z lepszych z jakimi miałam do czynienia. Treściwa, odżywcza, włosy po niej wyglądają lepiej. Pełni też funkcję ochronną - filtr UV i silikony. Bardzo dobra na sezon zimowy, latem powinna też się sprawdzić. Ja byłam bardzo zadowolona i z chęcią do niej wrócę :)

Miałyście ją? Sprawdziła się u Was?

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam tą maskę i zapach który utrzymuje się dłuuugo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo lubię tę maskę, ostatnio kupiłam kolejne opakowanie, oczywiście litrowe :)
    no i zapach jak dla mnie genialny - dla mojej Mamy pachnie poziomkami, dla mnie gumą balonową ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam na nią ochotę, ale jakoś mi przeszło ;o

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją i jestem zadowolona-wersja "colour"i " Volume"-zapach waniliowo-śmmietankowy-są równie dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo fajnie wiedzieć, chętnie spróbowałabym volume ale nie widziałam jej w Hebe :/

      Usuń
  5. Bardzo przydatna recenzja ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie za cieżka, bo na dimethiconolu a na dodatek z olejkiem migdałowym, który mnie puszy.
    Tym niemniej to niezły produkt dla bardziej wymagajacych włosów, potzrebujących zmiękczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta maska nie posiada w składzie olejku migdałowego tylko ekstrakt ze słodkich migdałów (bez frakcji lipidowej).

      Usuń
  7. Czaję sie na nią od jakiegoś czasu, ale obawiam się zmiękczenia i obciążenia, a co za tym idzie wyprostowania moich i tak mizernych fal ;) Zreszta ostatnio polubiłam pielęgnację polegającą na tym, że ciężkie, mocno odżywcze maski z olejami i zazwyczaj naturalnymi dodatkami z kuchni :P stosuję raz w tygodniu przed myciem, a po myciu wolę lżejsze maski czy odżywki d/s. Jeśli są za lekkie dla końców to nakładam na nie więcej odżywki b/s. Wtedy mam całe włosy odżywione, nie muszę nakładać maski od ucha w dół z obawy przed obciążeniem ;) Ale włosy robią mi sie coraz dłuższe (powoli, ale zawsze), więc pewnie na przyszłą zimę lub nawet już na lato będę potrzebowała czegoś mocniejszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też się na nią czaję, pewnie niedługo wyląduje w moich zbiorach :) Lubię takie dociążające maski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, mi efekt bardzo się podobał :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie i rzeczowy komentarz, każdy jest dla mnie cenny i istotny. Nie mniej jednak uszanuj moją pracę i nie komentuj nie czytając treści posta i nie nakłaniaj mnie do obserwowania lub odwiedzin Twojego bloga - to nie jest tablica ogłoszeń, poza tym jeśli będę chciała, to sama tam trafię ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Nie zgadzam się na kopiowanie i jakiekolwiek wykorzystywanie treści mojego bloga oraz zdjęć bez mojej wiedzy i zgody. Stanowią one moją własność, a kradzież własności intelektualnej jest karalna!