czwartek, 17 października 2013

Jak napisać plan pielęgnacji włosów? Kilka rad.

Hej :)
Te osoby, które czytają mnie stale wiedzą, że wczoraj miałam obronę magisterki. Udało się, już po! Teraz mogę powiedzieć oficjalnie, że 5 lat studiów już za mną i mogę pochwalić się tytułem magistra chemii :) Już zaczynam trochę tęsknić za moją katedrą i jej pracownikami i napada mnie nostalgia życiowa. Wczoraj miałam ciężki dzień, po obronie dopadł mnie depresyjny nastrój. Dzisiaj jest już trochę lepiej. Pewnie nagroda w postaci zakupów poprawiłaby mi humor, ale niestety samochód odmówił posłuszeństwa i nie za bardzo mam jak przejechać się do sklepu :/ A chciałam zafundować sobie nowe woski YC, odwiedzić Yves Rocher i sklep Golden Rose. Przydałyby mi się też jakieś wygodne buty na jesień, bo na razie kupiłam tylko botki na obcasie.

Jak zapowiadałam wracam do Was teraz z pełnym zaangażowaniem.
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kila zasad dotyczących tworzenia planu pielęgnacji włosów. Może okażą się przydatne. Zapraszam do lektury :)

1. Częstotliwość mycia włosów planujemy patrząc na nasze indywidualne potrzeby. Nie starajmy się myć na siłę częściej niż tego potrzebują, ani zbyt rzadko. Dlatego częstotliwość myć ustalamy według naszych potrzeb i ewentualnie modyfikujemy później obserwując potrzeby naszych włosów lub nie ustalamy planu na konkretny dzień, tylko rozpisujemy kolejne mycia.

2. Nie ma sensu rozpisywać planu na zbyt długi czas. Lepiej rozpisać np. 4-5 myć lub czas około tygodnia i powtarzać ten plan cyklicznie.

3. Planu nie należy ślepo się trzymać, tylko modyfikować go dostosowując do naszych potrzeb. Trzeba pamiętać też, że wszelkie ingerencje we włosy (np. farbowanie, rozjaśnianie, trwała...) a także zmiany pogody mogą zmieniać potrzeby naszych włosów. Może się okazać, że to co cały czas służyło naszym włosom przed farbowaniem może się po nim nie sprawdzić.

4. Należy dobrze poznać posiadane kosmetyki. Np. ja do każdej swojej maski/odżywki przypisuję kategorię: proteinowa, emolientowa, humektantowa, mieszanka, inna.
proteinowa - czyli zawierająca w swoim składzie spore ilości keratyny, jedwabiu lub innych protein, np. pszenicznych
emolientowa - tutaj przypisuję wszystkie maski z przewagą olejów, ze sporą ilością silikonów lub parafiny
humektantowa - czyli zazwyczaj prosta odżywka, w której składzie wysoko są np. aloes, pantenol, gliceryna i inne humektanty
mieszanka - kiedy trudno mi jednoznacznie określić główne składniki, ma kilka różnych w podobnych proporcjach
inna - tutaj wszelkie ekstrakty ziołowe, soki owocowe, glinki, maski zakwaszające itp.

5. Pamiętajmy o zachowaniu równowagi wszystkich składników i dopasowaniu jej do potrzeb naszych włosów. Jeśli nie jesteśmy pewne spróbujmy zacząć od proporcji bezpiecznych i modyfikować je obserwując reakcje włosów.

 6. Niektóre elementy pielęgnacji powtarzamy przy każdym myciu (np. serum na końcówki, odżywka b/s), a inne mogą być stosowane rzadziej (jak np. proteinowe kuracje, olejowanie...)

7. Na co należy zwrócić szczególną uwagę?

proteiny - zbyt rzadko używane mogą sprawić, że włosy będą bezkształtne i wiotkie, za to zbyt duża ilość sprawi, że włosy będą sztywne i sianowate

emolienty - wspaniale dociążają, zatrzymują nawilżenie włosów, jednak nadmiar może prowadzić do obciążenia i przyklapu

mycie szamponem oczyszczającym - jest konieczne raz na jakiś czas, na początek warto wprowadzić ok. raz w tygodniu, potem obserwując włosy zmieniać częstotliwość

Zaprezentuję Wam przykładowe plany pielęgnacji. 

Przykładowy plan dla włosów normalnych, niezniszczonych:
Plan jest minimalistyczny, rozpisany na około tydzień przy myciu włosów co 2 dzień. Jako stałe elementy przyjęłam ochronę końcówek silikonowym serum oraz odżywkę b/s.Uwzględnia raz w tygodniu dostarczenie solidnej porcji protein, jedno olejowanie, jedną maske emolientową oraz jedno mocniejsze oczyszczenie z założeniem mycia włosów metodą OMO.

Jest to plan minimum, który nie powinien zbędnie obciążyć włosów, ale pozwoli na zachowanie  równowagi składników odżywczych.


Przykładowy plan dla włosów suchych, potrzebujących dociążenia:

A tutaj podobnie mamy plan mycia co 2 dni na około tydzień, olejowanie co 2 mycie, plan bardziej złożony z próbą dociążenia włosów (sporo emolientów)  i z zastosowaniem protein mniej więcej raz w tygodniu.


Oczywiście są to tylko przykładowe plany. Najlepszy plan pielęgnacji dobierzemy same opierając się na obserwacjach własnych włosów i próbując różnych konfiguracji.

Ja osobiście nie stosuję planu, za to co mycie dobieram odpowiednie produkty patrząc na stan moich włosów. Jednak uważam, że na początku warto zacząć od planu, który z biegiem czasu będzie modyfikowany do potrzeb, by nie pogubić się w tym natłoku wiedzy, nie zaburzyć równowagi i nauczyć się systematyczności.

Piszecie sobie plany pielęgnacji? Czy może tak jak ja pielęgnację dobieracie na bieżąco?

Buziaki,
Hinata

17 komentarzy:

  1. Bardzo przydatny post. Może teraz będzie mi łatwiej zaplanować pieęgnację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki. Chyba pomyślę nad takim planem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł może taki plan mnie zmobilizuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny post, napewno przyda się przy tworzeniu planu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, nigdy nie pomyślałam, żeby zrobić taki plan ;) zazwyczaj przed samym umyciem myślę czego tym razem użyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojj nie pisze takiego planu z reguły jest to na bieżąco. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. może i ja taki plan napiszę sobie - może wtedy będę systematycznie dbała o swoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę przydatne :) Ostatnio porządnie się wzięłam za regenerację włosów i chyba sobie zrobię taki plan :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przydatny post, skorzystam z chęcią z paru rad :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po pierwsze, melduję, że u mnie w PP (Gdańsk) nie ma wosków YC :/
    Po drugie, gratuluję tytułu:) Też studiuję chemię, jednak jestem dopiero na 3 roku... Jestem ciekawa jaką katedrę wybrałaś? ;)
    Po trzecie, ciekawa opcja z tym planem, w szczególności, jak ma się sporo kosmetyków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to bardzo mi miło powitać koleżankę po fachu :) Ja wybrałam katedrę chemii fizycznej (zwykle wszyscy się jej boją, wiem :P). Oj to niedaleko licencjatu jesteś, a Ty jaką wybrałaś?
      Szkoda, że nie we wszystkich PP są woski, bo fajna opcja nie musieć płacić za wysyłkę :(

      Usuń
  11. Przydatny, informacyjny post :) Ja nie stosuję planów, bo często muszę wziąć do kąpieli coś, co mi po prostu wpadnie pod rękę, albo sobie myślę 'ooo... dawno temu nie używałam, to użyję dziś' :P w miarę się sprawdza ;)

    też mam peeling BioDermic i jest bardzo delikatny. myślę o używaniu go na twarz xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post, pamiętam jak we wcześniejszych postach zazdrościłam Ci tych tabelek, zorganizowania :) Ja na bieżąco dobieram kosmetyki do potrzeb włosów, ale myślę, że taka rozpiska jednak bardzo się przydaje, aby czasem z czymś nie przesadzić. Mnie się zdarza przeproteinować, a nie lubię tej sztywności i siana na łepetynie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. serdecznie gratuluję tytułu magistra :))

    taki plan to dobra rzecz, ja zaczęłam od drugiej strony, czyli zapisywałam to czego używałam i robiłam zdjęcia po myciu, to tez mi bardzo pomagało w ocenie odżywki/maski

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo pomocy post :) Ja wczoraj dodałam na blogu miesięczny plan pielęgnacji :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie i rzeczowy komentarz, każdy jest dla mnie cenny i istotny. Nie mniej jednak uszanuj moją pracę i nie komentuj nie czytając treści posta i nie nakłaniaj mnie do obserwowania lub odwiedzin Twojego bloga - to nie jest tablica ogłoszeń, poza tym jeśli będę chciała, to sama tam trafię ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Nie zgadzam się na kopiowanie i jakiekolwiek wykorzystywanie treści mojego bloga oraz zdjęć bez mojej wiedzy i zgody. Stanowią one moją własność, a kradzież własności intelektualnej jest karalna!